Lotniska Wojskowe w Polsce Ludowej. Bazowanie samolotów bojowych. 2026r.

Dęblin 2026-07-26

Bazowanie samolotów bojowych na lotniskach.

MiG-21 M nb 2001. 2026 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-21 M nb 2001. 2026 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-21 M nb 2001. 2026 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-21 MF nb 9113. 2026 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-21 MF nb 9113. 2026 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-21 MF nb 9113. 2026 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Bazowanie samolotów bojowych na lotniskach to znaczy postój samolotów pomiędzy lotami lub w trakcie serwisu i remontu. Zagadnienie to wydawało się bardzo proste. Samoloty ustawione na płaszczyźnie postojowej, w równych rzędach (od linijki) z odpowiednią separacją, aby nie utrudniać obsługi naziemnej. Jednak w wyniku wojen na Bliskim Wschodzie i w Indochinach (60-lata, XX wieku), okazało się, że w takim przypadku samoloty stały się łatwym celem do zniszczenia w trakcie nalotu przez samoloty szturmowe wroga. Jeden samolot, długą serią z broni pokładowej, w jednym nalocie, mógł zniszczyć lub uszkodzić kilka samolotów ustawionych równo. I ponownie, jak w czasach drugiej wojny światowej samoloty zaczęto rozśrodkowywać, czyli umieszczać je w strefach rozśrodkowania w pozornym nieładzie. Pomocne okazywały się pobliskie drzewa, naturalne zapadliska i wzniesienia. To rozśrodkowanie powodowało, że samolot na ziemi musiał być osobnym celem dla przeciwnika. Stosunkowo szybko, indywidualne stanowiska postoju samolotów obwałowywano ziemią z trzech stron, tworząc dodatkową ochronę przed nalotem. Na lotniskach, gdzie miejsca było niewiele, na przykład Lotnisko Strachowice, stanowiska były przeznaczone dla dwóch samolotów, które rozdzielał dodatkowy wał ziemi. Na lotniskach gdzie miejsca było dużo organizowano dwie, a nawet trzy strefy rozśrodkowania. 

Już z końcem 60-lat, pojawiły się pierwsze schrono-hangary, czyli indywidualne ukrycia dla samolotów. W założeniu miały one ochronić samolot nie tylko przed konwencjonalnym atakiem, ale także przed atakiem atomowym (jądrowym). Jednak budowa schrono-hangarów była kosztowna i nie zawsze ekonomicznie i taktycznie uzasadniona. Trzeba także pamiętać, że takie schrony miały swoje wady. We wnętrzu zwykle panowała wilgoć, która bardzo niekorzystnie wpływała na elektronikę wyposażenia i na stalowe elementy konstrukcji samolotu. Dodatkowo drzwi do schrono-hangaru wykonywano ze stali lub żelbetonu. Były ciężkie i do otwarcia wymagały dodatkowego mechanizmu; hydraulicznego lub elektrycznego. Kolejne urządzenie to kolejne koszty, konieczność konserwacji i wydłużony czas wypchnięcia samolotu z ukrycia. 

Dlatego obwałowania ziemne nadal były stosowane. Dodatkowo, w tym obwałowaniu wykonywano niewielkie pomieszczenia, takie podręczne magazyny. Budowano je z betonowych prefabrykatów. Żołnierze obsługi samolotów składowali tutaj podstawowe narzędzia i przedmioty służące do serwisu samolotu; podstawki do kół, stożki i zasłony chwytów powietrza i dysz wylotowych, osłony oszklenia kokpitu, anten i różnych elementów wyposażenia, pokrowce i gaśnice. 

W muzeum Polskich Sił Powietrznych w Dęblinie odtworzono podwójne tego typu umocnienia, w których umieszczono dwa samoloty typu MiG-21. Znajdują się tam; Samolot MiG-21 MF nb 9113 oraz MiG-21 M nb 2001. Dodatkowo umieszczono przyczepę z cysterną do przewozu paliwa. Obwałowania mają wysokość około 3 m. Szerokość stanowiska postojowego wynosi około 15 m, a długość około 20 m. Samoloty są ustawione na betonowych ażurowych płytach. Płyty te zapewniają, że samolot się nie zapadnie w grząskim terenie, a jednocześnie pozwala na skuteczne odprowadzenie wody deszczowej. Jedna płyta betonowa waży około 80 kg i była łatwo przenoszona przez czterech żołnierzy, przy pomocy trzonków łopat. 

Opracował Karol Placha Hetman