Szkolenie lotnicze w Polsce. 1920-1921.

Kraków 2017-05-09  

Szkolenie lotnicze w Polsce.

Część 4.

1920-1921.

Grudziądz.

PWS-26. 2021 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
PWS-26. 2021 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Opis zdjęcia: Polskie samoloty szkolno - treningowe PWS-26 były użytkowane w szkole w Grudziądzu.

W 1920 roku, na Lotnisku Grudziądz podjęto samorzutnie szkolenie lotnicze. Wykorzystując koszary (przy dzisiejszej ulicy Parkowej), infrastrukturę, hangary i lotnisko znajdujące się na terenie obecnego osiedla mieszkaniowego „Lotnisko”, czy też lotnisko polowe w Bzowie oraz poligon lotniczy w Grupie na lewym brzegu Wisły. W latach 1920 - 1939, w Grudziądzu funkcjonowało kolejno pięć szkół lotniczych.

Z uwagi na dobre zaplecze w postaci majątku trwałego, tutejsza jednostka lotnicza dorównywała etatowo oddziałom lotniczym z Bydgoszczy i Krakowa. Trzeba jednak pamiętać, że na mocy Traktatu Wersalskiego Grudziądz przyznano Polsce, dlatego niemcy cały majątek ruchomy wywieźli. Dotyczyło to wszystkich obiektów wojskowych. Na Lotnisku niemcy nie pozostawili wiele samolotów. Było ich zaledwie kilka i wszystkie nadające się do remontu. Brakowało jednak narzędzi i materiałów. Załogi samolotów i personel naziemny rekrutował się głównie z żołnierzy Polskich walczących dotychczas w armii niemieckiej.

Jesienią 1920 roku, na Lotnisko Grudziądz przybyły pierwsze jednostki bojowe lotnictwa: 14. Eskadra Wywiadowcza pod dowództwem ppor pilota Józefa Mańczaka, utworzona na Lotnisku Ławica oraz 1. Ruchomy Park Lotniczy, którego dowódcą był porucznik Jan Walecki. Później do 14. Eskadry Wywiadowczej włączono 21. Eskadrę Niszczycielską, która poprzednio brała udział w wojnie Polsko - bolszewickiej. Czasowo na lotnisku stacjonowała 18. Eskadra Myśliwska.

W 1921 roku, usankcjonowano istnienie szkoły lotniczej, która otrzymała nazwę Wyższa Szkoła Pilotów. Jej pierwszym komendantem był ppłk pilot Piotr Abakanowicz, a szefem mjr Jerzy Gilewicz. W 1922 roku, nowym komendantem został ppłk pilot Jan Sendorek, absolwent tej szkoły, a jednocześnie pozostając nadetatowym oficerem 2. Pułku Lotniczego w Krakowie. Stanowisko komendanta szkoły w Grudziądzu pełnił do 1924 roku, kiedy to powrócił do 2. Pułku Lotniczego w Krakowie.

Zadaniem Wyższej Szkoły Pilotów było szkolenie na wszystkich niemal typach samolotów będących w dyspozycji Wojska Polskiego. Zwłaszcza samolotów myśliwskich i niszczycielskich. Wszyscy kursanci mieli za sobą Niższą Szkołę Pilotów w Bydgoszczy lub w Krakowie. Szkoła była odwiedzana przez ówczesnego Ministra Spraw Wojskowych generała Władysława Sikorskiego (17 maj 1924 rok) oraz przez Prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego (25 czerwiec 1924 rok).

Warto pamiętać, że w tym czasie Lotnictwo Wojskowe nie było oddzielnym rodzajem wojsk. Było na usługach innych formacji wojskowych. Dlatego, aby zostać pilotem, obserwatorem lub strzelcem pokładowym należało wstąpić na przykład do piechoty i będąc już w jej formacjach ubiegać się o skierowanie na kurs lotniczy. Dlatego na licznych zdjęciach z tamtego okresu Polscy Lotnicy noszą różne mundury.

Zmieniająca się sytuacja spowodowała, że z końcem 1924 roku, Wyższa Szkoła Pilotów została rozwiązana. Większość kadry otrzymała nowe przydziały służbowe. Głównym powodem była chęć doprowadzenia do sytuacji w której każdy lotnik będzie oficerem. Poza tym dążono do tego, aby lotnictwo wojskowe było osobnym rodzajem wojsk. Rozformowanie szkoły wcale nie oznaczało zakończenia szkoleń w Grudziądzu. Znowu było to szkolenie nieformalne, gdyż czekano na rozkazy z Warszawy. W 20-latach Grudziądz stał się jedną z baz licznie zakupionych za granicą samolotów, dla których brakowało personelu latającego i naziemnego. Dlatego podjęto decyzje o dalszym organizowaniu szkolenia. Należało utworzyć kolejną szkołę lotniczą, która w zamyśle miała kształcić oficerów dla lotnictwa. Na miejsce formowania szkoły nie przypadkiem wybrano Grudziądz. Szkoła otrzymała nazwę Oficerska Szkoła Lotnicza. Organizowano ją od dnia 1 sierpnia 1925 roku. Kadrę dla szkoły pozyskano z innych ośrodków, między innymi z Warszawy, Krakowa i Torunia. Pierwszym komendantem szkoły został świeżo mianowany pułkownik pilot Roman Florer, przeniesiony z Torunia, a pełniący tam między innymi obowiązki komendanta Szkoły Obserwatorów i Strzelców Lotniczych (1922 - 1923). Naukę w Grudziądzu rozpoczęto w dniu 1 listopada 1925 roku.

Do szkoły przyjmowano kandydatów z wykształceniem średnim lub podstawowym po wstępnym przeszkoleniu wojskowym w Korpusie Kadetów. Czyli, po raz pierwszy byli to kandydaci prosto z cywila, a nie jak dotychczas z innych rodzajów broni. Kandydaci byli w wieku 18-24 lat. Musieli mieć obywatelstwo Polskie i nienaganny stan zdrowia. Nauka obejmowała wszystkie aspekty życia wojskowego, a szczególnie specyfikę służby w lotnictwie. Taka sytuacja miała tę zaletę, że uczniowie byli w młodym wieku i wszyscy zaczynali z tego samego poziomu. Nie posiadali także cech nabytych w innych rodzajach służb, nie zawsze korzystnych w lotnictwie. Łatwo było utrzymać ich w dyscyplinie, a co najważniejsze mieli ogromną motywację do nauki. Dlatego już na początku szkołę nazywano kuźnią młodych kadr lotnictwa.

Początkowo szkolono wyłącznie obserwatorów, chociaż kandydatów przyjmowano z perspektywą dla nich bycia pilotami wojskowymi. To wywołało niezadowolenie i bunt części kursantów, którzy próbowali podjąć głodówkę. Bunt bez problemu złamano. W zależności od stopnia zaangażowania kursantów w bunt, takie na nich spadły kary. Najbardziej krnąbrnych zesłano karnie na rok do piechoty, po czym przyjęto ich z powrotem. Innym przesunięto awanse nawet o pół roku.

Szkoła miała dwuletni system szkolenia. Kandydaci zostali zgrupowani w Eskadrze Szkolnej i nazywano ich podchorążymi. Otrzymali także jednolite umundurowanie. W szkole podchorążowie przechodzili szkolenie teoretyczne i praktyczne. Uzyskiwali nalot rzędu kilkunastu godzin. Po dwóch latach uzyskiwali tytuł pilota lub obserwatora, stopień porucznika i przydział do jednostki bojowej. Dalsze szkolenie, obserwatorzy i piloci przechodzili na praktykach w jednostkach bojowych

Pierwszymi samolotami używanymi w szkole była francuskie Morane Saulinier MS-30. W 1927 roku, zamówiono już nowe samoloty Bartel BM-4 z Wielkopolskiej Wytwórni Samolotów „Samolot”.

W dniu 14 kwietnia 1927 roku, ukazał się rozkaz o przeniesieniu Oficerskiej Szkoły Lotnictwa z Grudziądza do Dęblina. Przebazowanie zakończono w maju 1927 roku. W Grudziądzu nie odbyła się żadna promocja, bo przenosiny nastąpiły po 16 miesiącach od rozpoczęcia nauki. Od tego czasu Dęblin jest lotniczą stolicą Polski. Powodów przeniesienia szkoły było kilka. Jednym z nich były uregulowane własności prawne w Dęblinie. Cały obiekt (pałac, fort i grunty) był własnością państwa Polskiego. Na dodatek przyległe łąki doskonale nadawały się na pole wzlotów. Były tutaj także korzystniejsze warunki pogodowe, sprzyjające większej liczbie dni lotnych w roku. Dodatkowo rzeki Wisła i Wieprz oraz liczne linie kolejowe były doskonałym odniesieniem nawigacyjnym. Poza tym w Grudziądzu panowały trudne warunki z powodu ciasnoty wywołanej obecnością innych formacji wojskowych. Wraz ze Szkołą do Dęblina poszedł komendant pułkownik pilot Roman Florer.

Na tym jednak nie zakończyła się lotnicza przygoda Grudziądza. Już latem 1927 roku, na bazie obiektów byłej szkoły utworzono nową szkołę, której celem było doszkalanie lotników w strzelaniu i bombardowaniu. Istnienie Szkoły zostało potwierdzone w dniu 4 lutego 1928 roku, przez samego marszałka Józefa Piłsudskiego, który pełnił wówczas również funkcje Ministra Spraw Wojskowych. Potwierdzenie to było w formie zatwierdzenia tymczasowej organizacji Lotniczej Szkoły Strzelania i Bombardowania. W dniu 8 marca 1928 roku, Minister Spraw Wojskowych wydał rozkaz zatwierdzający istnienie Szkoły w Grudziądzu.

Na nowo należało zebrać kadrę dydaktyczną. Szkolenie rozpoczęto w dniu 15 lipca 1928 roku. Początkowo szkolono strzelców pokładowych, których rekrutowano z piechoty. W 1929 roku, rozpoczęto szkolenie doskonalące dla pilotów i obserwatorów. Zapoznawano ich z najnowszymi zdobyczami techniki i taktyki w tej dziedzinie. Szkolono także rusznikarzy.

Przypadki zdarzeń lotniczych w Polskim Lotnictwie Wojskowym spowodowały konieczność rozpoczęcia szkolenia w zakresie akrobacji. Ten rodzaj szkolenia organizowano w ramach Kursu Wyższego Pilotażu. W kursach tych uczestniczyli także oficerowie-obserwatorzy ubiegający się o licencję pilota. Tego typu kurs trwał 3-4 miesiące. Byłe jego sesje wiosenne i jesienne. Teoretycznie kurs wiosenny miał być dla oficerów, a jesienny dla podoficerów, ale ta zasada nie zawsze obowiązywała. Długość kursu zależała od warunków pogodowych, ilości dni lotnych i często od indywidualnych zdolności kursanta. Bywali żołnierze, którzy kurs kończyli w ciągu 10 tygodni. Zajęcia obejmowały nie tylko indywidualny pilotaż z akrobacją, ale także loty w formacjach, strzelania do celów powietrznych, naziemnych i bombardowanie. Ćwiczono podejmowanie i zrzut meldunków. Jeszcze w tym czasie nie ćwiczono lotów nocnych. Elementy lotów w nocy pojawiły się w 30-latach.

Do Grudziądza trafiło kilka samolotów bombowych Farman F-68BN4 Goliath. Trzydzieści dwa samoloty Goliath ostatecznie nie przyjęto do eskadr liniowych, głównie z uwagi na niezadowalającą prędkość przelotową, przy dobrym udźwigu. Do szkolenia wykorzystywano także samoloty Potez XV. Przez 10 lat istnienia szkoły w Grudziądzu, przez lotnisko przewinęły się niemal wszystkie typy samolotów używane w Wojsku Polskim.

Szkoła miała stosunkowo prostą organizację. Składała się z komendy szkoły, kompani administracyjnej, eskadry szkolnej, eskadry ćwiczebnej, kompani portowej i oddziału portowego. Kompania portowa i oddział portowy zajmowały się obsługą pola wzlotów i obsługą i przeglądami samolotów. Komendantem szkoły był mjr pilot inż. Tadeusz Kajetan Wereszczyński (1928-1929). Po nim funkcje objął mjr pilot Bolesław Feliks Stachoń (1929-1932). Kolejnym był ppłk pilot Piotr Dudziński (1932-1937).

W dniu 28 sierpnia 1937 roku, ukazał się rozkaz Ministra Spraw Wojskowych L.dc. 4358/Org.tjn., na mocy którego Szkoła została rozformowana. Pozostawiono natomiast kurs wyższego pilotażu, który przemianowano na Wyższą Szkołę Pilotażu. Prawdopodobnie wiosną 1939 roku (ewentualnie już jesienią 1938 roku), Wyższą Szkołę Pilotażu przeniesiono z Grudziądza na Lotnisko Ułęż w pobliżu Dęblina. Komendantem tej szkoły był wówczas kpt pilot Stanisław Brzezina. Lotnisko Ułęż powstało w 1937 roku i należało do dobrze wyposażonych lotnisk zapasowych. Wyższą Szkołą Pilotażu dowodzili kolejno mjr pil. Piotr Dudziński, kpt. pil. Stanisław Brzezina (to pod jego komendą szkoła przeniosła się na Lotnisko Ułęż) i ppłk pil. Karol Malik. Kurs obejmował taktykę walki powietrznej jeden na jednego, taktykę walki powietrznej zespołowej, strzelanie do celów powietrznych, akrobację, podnoszenie tężyzny fizycznej i inne. Kurs kończył się egzaminem. Do szkolenia wykorzystywano Polskie samoloty PWS-10, PWS-16, PWS-26, PZL P-7, PZL P-11.

Aby wykorzystać pozostawioną bazę szkoleniową w Grudziądzu zdecydowana się na utworzenie Cywilnej Szkoły Pilotów LOPiP im. Gen Gustawa Orlicz Deresza. Szkolenie rozpoczęto wiosną 1939 roku i prowadzono je aż do wybuchu wojny.

Opracował Karol Placha Hetman