Wybór F-16 dla Polski 18.04.2003r.

Kraków 31 styczeń 2005 rok.

Rozdział 18 kwiecień 2003 rok.

Wybór Lockheed Martin F-16 dla Polskich Sił Zbrojnych.

Polska

Geneza wyboru nowego WSB (wielozadaniowego samolotu bojowego).

F-16 MLU Belgia. 2005 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
F-16 MLU Belgia. 2005 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

F-16 MLU Dania. 2005 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
F-16 MLU Dania. 2005 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

F-16 nb 561 ćwiczebny. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
F-16 nb 561 ćwiczebny. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Geneza wyboru nowego WSB (wielozadaniowego samolotu bojowego).

Dyskusja nad wyborem WSB dla Polski rozpoczęła się praktycznie po rozpoczęciu przemian społeczno-politycznych w 1989 roku. Już w dniach 4-5 grudzień 1990 roku, przebywała w Polsce z oficjalną wizytą delegacja USA z sekretarzem obrony Richardem Cheneyem. W składzie delegacji byli przedstawiciele firm McDoonnell Douglas, Boeing i Lockheed. Po tej wizycie rzecznik prasowy MON ppłk I. Czyżewski powiedział; „Wiadomość o decyzji zakupu samolotów F-16 jest nieprawdziwa. Owszem interesujemy się nowoczesnym sprzętem, badamy możliwości, lecz żadnej decyzji nie podjęto.”

W 1990 roku dostrzegano w Polsce konieczność zakupu samolotów bojowych w krajach NATO, ale z racji prowadzonego programu lekkiego samolotu bojowego PZL-230 Skorpion / Kobra, rozważano raczej zakup niewielkiej ilości samolotów za granicą. Świadczy o tym wypowiedź płk pil prof. E. Zabłockiego – komendanta i dziekana wydziału WLiOP AON – „Uważam, że maszyny klasy F-15 i F-16 nie wyprodukujemy i skazani jesteśmy na ich zakup. Istnieje w tym przypadku niebezpieczeństwo, że ze względów finansowych będzie ich tyle, co obecnie MiG-29 (12 sztuk). Czym je uzupełnimy? Trzeba szukać samolotu dominującego, o charakterze powietrzno-lądowym. Co najmniej 200 takich maszyn, o odpowiednim poziomie technicznym pozwoli nam być partnerem dla NATO”. (W tym czasie nie byliśmy jeszcze członkiem NATO).

Jako konkurencję dla PZL-230 Skorpion / Kobra, rozpatrywano bardziej namacalny PZL I-22 Iryda / Orkan. Uprzedzając jednak fakty należy powiedzieć, że liberalno-postkomunistyczna polityka skuteczne zniweczyła nie tylko plany posiadania własnego samolotu bojowego, choćby klasy włosko-brazylijskiego AMX, ale także samolotu szkolno-treningowego.

W sierpniu 1991 roku na pokazach lotniczych, z okazji święta lotnictwa, pod Polskim niebem zagościły F-15, F-16 i Mirage 2000. Polskę zaczęto postrzegać jako potencjalny rynek zbytu. W latach 1993-1997 rząd USA i koncern Lockheed Martin kilkakrotnie proponował Polsce zakup F-16 przeznaczonych pierwotnie dla Pakistanu. W kwietniu 1997 roku zaproponowano montaż i produkcję F-16 w zakładach PZL Mielec, pod warunkiem, że F-16 wygra planowany przetarg.

Samolot F/A-18 Hornet był oferowany przez firmę Boeing. Polskim rynkiem interesowali się Szwedzi z Gripen i Francuzi z Mirage 2000. Oferty składały także firmy sowieckie; MiG-29 oraz „pakiet” Su-30 i Su-39. Polscy politycy rozważali, co najmniej pięć alternatywnych ofert.

Dobijanie Polskiej Zbrojeniówki.

W polskojęzycznej prasie, po 1995 roku, dało się wyczuć ton zniecierpliwienia i nacisku na polityków, w celu wybrania nowego zagranicznego myśliwca. W rzeczywistości bardziej zależało im na dobiciu Polskiego Przemysłu Lotniczego. Na przykład w gazecie „Wprost” w 1996 roku napisano, że „Zachodnie koncerny od niemal dwóch lat zabiegają o udział w modernizacji Polskiego Lotnictwa”.

W listopadzie 1996 roku sejmowa komisja Obrony Narodowej zapowiedziała rozpisanie przetargu na WSB jeszcze w 1997 roku. W dniu 2 września 1997 roku, wiceminister w MON, Kazimierz Węgrzyn, powiedział – „Kierowany przeze mnie zespół dokonał gruntownej oceny obecnego sprzętu Polskiego Lotnictwa. Zatwierdzana jest właśnie lista wymagań stawianych przyszłemu WSB, a w przygotowaniu jest system ocen ofert zagranicznych. Ale MON nie decyduje o rozpoczęciu przetargu. Ze względu na wielkość nakładów decyzje podejmie Rząd i Sejm. Uważam jednak, że jeszcze w tym roku rozpocznie się procedura przetargowa.” W tym czasie także systematycznie zmniejszano fundusze i zamówienia na samoloty Polskiej produkcji. Mówiono o konieczności nie rozpraszania skromnych funduszów.

Pierwsze przymiarki do zakupu WSB.

W 1997 roku Minister ON Stanisław Dobrzański wystosował list do ministrów obrony Francji, Szwecji, UK, USA i państwa moskiewskiego. Według listu, Polska zamierzała wyposażyć lotnictwo, w co najmniej 80 nowych WSB. Kolejne 70 maszyn można byłoby zakupić do 2012 roku.

W lutym 1998 roku dowódca WLiOP (Wojsko Lotniczych i Obrony Powietrznej) gen dyw pil Kazimierz Dziok wezwał rząd Jerzego Buzka do podjęcia konkretnych działań w sprawie wyboru nowego WSB. Resort obrony odpowiadając stwierdził, że czekają na oferty.

Latam 1998 roku powołano zespół ekspertów MON, którego celem była analiza różnych aspektów dzierżawienia samolotów F-16 i F/A-18.

W lipcu 1998 roku minister ON Janusz Onyszkiewicz opowiedział się za możliwością pożyczenia od USA samolotów, mimo, że kilka dni wcześniej za podobną wypowiedź skrytykował swojego zastępcę Romualda Szeremietiewa. We wrześniu 1998 roku Janusz Onyszkiewicz zapowiedział, że wybór WSB nastąpi do końca roku. Jednak w końcu roku i Jerzy Buzek i Janusz Onyszkiewicz stopniowo odsuwali decyzję; najpierw na styczeń 1999 roku, potem na lato 1999 roku, jednocześnie podając czas wprowadzenia nowego myśliwca na 2000 rok.

Rząd, jeszcze na początku 1999 roku, podawał terminy podjęcia decyzji, co do wypożyczenia samolotów z USA.

Koniec pozorowanych działań?

W styczniu 1999 roku, została powołana między resortowa komisja pod przewodnictwem wicepremiera Janusza Steinhoff, który na początek powiedział bardzo konkretnie – „Przed nami jeszcze długa droga”. I był daleki od podawania konkretnych terminów. Jego komisja, przygotowała ogólne założenia gospodarcze przyszłego przetargu. Działania komisji skupiły się w pierwszym okresie na przygotowaniu projektu ustawy o wieloletnim programie zakupu NWSM (nowy wielozadaniowy samolot myśliwski), zatwierdzeniu wymagań t-t (czyli SIWZ), programu wprowadzenia samolotu do służby, określenia zakresu offsetu (70 % ulokowanego w Polskim Przemyśle Lotniczym) i zasad finansowania. Spłaty zakupu 60 sztuk NWSM trwać mają do 2015 roku. Większość płatności ma być realizowana po 2009 roku, gdy Polska upora się z większością długów gierkowskich (długi z 70-tych lat XX w.). Projekt ustawy, na pozyskanie nowego samolotu i związane z nim zmiany w innych ustawach przewidują, że budżet nie może przeznaczyć na spłatę więcej niż 0,05 % PKB rocznie.

W dniu 1 czerwca 1999 roku, ministerstwo gospodarki wystosowało zapytania ofertowe (RFI) do zagranicznych firm oferujących WSB. Zainteresowani mieli czas na odpowiedź do 15 lipca 1999 roku. Na zapytania odpowiedzieli producenci F-16, F/A-18, Mirage 2000-5, Gripen oraz DASA z propozycją udziału w programie Eurofighter Typhoon. Zaproszenia miały być indywidualnie rozesłane w październiku 1999 roku, a celem wejście w posiadanie 60 sztuk WSB do 2004 roku.

Warto wspomnieć, że założenia rządowego programu modernizacji Polskich sił zbrojnych w latach 1998-2012 zakładały istnienie 10 eskadr ze 150 WSB. Zakup tych samolotów, z uwagi na kwotę, musi być realizowany w ramach programu rządowego, a nie resortowego. Liczba 60 WSB była kompromisem na styku różnic między ministerstwem finansów, a obrony.

W październiku 2000 roku, komisja Janusza Steinhoff miała zdecydować czy przyjąć ofertę rządu USA wypożyczenia 18 F-16, z kwotę 220 mln $. W związku z tym wysłano list z dodatkowymi zapytaniami. Polskojęzyczna prasa wywołała jednak burzę, że był to list intencyjny. Dzięki temu Kongres USA rozpoczął negocjację w sprawie bezpłatnego użyczenia Polsce 16 F-16. Minister B. Komorowski w dniach 8-9 listopad 2000 roku, w Waszyngtonie prowadził rozmowy w tej sprawie z sekretarzem obrony Williamem Cohenem.

W tym czasie rząd Polski parł do przystąpienia do unii europejskiej. Wykorzystywała to Szwecja i Francja, jako szantaż, oskarżając nas niesłusznie o brak jasnych procedur. 

W dniu 27 listopada 2000 roku, komisja J. Steinhoff poprzez B. Komorowskiego wysłała kolejne listy RFI z prośbą o informacje o współpracy gospodarczej do: UK, Szwecji, RFN i Francji. Nie wysłano do USA, gdyż potrzebne informacje już uzyskaliśmy. W odpowiedzi uzyskaliśmy; Francja – wypożyczenie 12 Mirage 2000-5 Mk.2, USA – bezpłatne użyczenie 14 F-16 A Blok 15 ADF i 2 F-16 B Blok 10 OCU, Szwecja – 16 Gripen Bacht 1.

W dniu 12 kwietnia 2001 roku, ambasadorowie Francji, Szwecji, UK i USA, odebrali w Warszawie dokumentację przetargu na dostawę nowych wielozadaniowych samolotów myśliwskich dla Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej. Przetarg dotyczy zakupu, najmu lub użyczenia 16 WSB do końca 2003 roku i zakupu 44 samolotów w latach następnych.

W tym miejscu pada argument, że USA oferuje Polsce tylko F-16 A/B, Faktycznie jednak 44 maszyny miały być w wersji F-16 C/D Block 50 i 52, a produkcja umieszczona w Polsce. Ustawa o finansowaniu tego programu została przyjęta przez rząd w dniu 24 kwietnia 2001 roku, a wartość transakcji oceniono na 3,5 mld $.

Potencjalnych trudności dopatrywano się w umowach kompensacyjnych, czyli równolegle podpisanej umowy offsetowej. To ona w rzeczywistości decydowała o tempie prowadzonych negocjacji.

W dniu 24 kwietnia 2001 roku, Bronisław Komorowski powiedział, że Polsce zależy na wybraniu samolotu, który został sprawdzony nie tylko w warunkach pokojowych (Krok w kierunku F-16). Tego samego dnia, jego zastępca - Romuald Szeremietiew powiedział, że musi to być samolot, w przypadku którego znany jest już następca. Zgodnie z zamiarem Rządu, wybrany dostawca WSB, powinien prowadzić program badań i produkcji samolotu kolejnej generacji. (Krok w kierunku F-16 i Mirage 2000-5). Według niego, Polska wyda na zakup samolotów 2,5 – 3,5 mld $.

W dniu 2 maja 2001 roku, rząd Jerzego Buzka skierował do Sejmu ustawę „Program wyposażenia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w samolot wielozadaniowy.” Ustawę przyjęto 22 czerwca 2001 roku.

W dniu 25 maja 2001 roku, uchwalono ustawę, skierowaną do sejmu 29 marzec 2001 roku „O przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP w latach 2001-2006.”

Przetarg na 60 WSB.

Termin rozstrzygnięcia strona Polska ustaliła na nierealną datę, 22 czerwiec 2001 roku. Dostawy samolotów przewidziano na 2003-2006, co ma umożliwić Polsce spełnienie zobowiązań „w celu EA 1560”. Nowy wielozadaniowy samolot myśliwski NWSM, oznaczony jako wielozadaniowy samolot bojowy WSB ma pozostawać na uzbrojeniu minimum 20 lat.

Zaproszenia do składania ofert przekazano producentom; F-16 C/D Block 50/52 Lockheed Martin, Gripen International SAAB/BAE System, Mirage 2000-5 Mk.2 Dassault Aviation.

Na czele komisji przetargowej MON, dokonującej merytorycznej oceny ofert, stanął zastępca dyr. departamentu zaopatrywania sił zbrojnych płk Włodzimierz Pach. Komisja przedstawiła swoje rekomendacje międzyresortowej komisji rządowej z udziałem obserwatora z biura bezpieczeństwa narodowego przy Prezydencie RP. To komisja rządowa dokonała ostatecznego wyboru. Na jej czele stał Romuald Szeremietiew.

Komisja międzyresortowa, a w zasadzie mieszana, została powołana 5 marca 2001 roku, w dwa tygodnie po zakończeniu prac komisji tzw. Steinhoffa, przygotowującego ogólne założenia gospodarcze przyszłego przetargu.

Tzw. oferty wstępne służące do zakwalifikowania oferentów do II etapu tzw. short list, miały być przekazane do 30 maja 2001 roku, w języku polskim. Otwarcie ofert planowano w dniu 1 czerwca 2001 roku. Komisja mieszana oceniła propozycje i miała rozpocząć negocjacje z oferentami zaliczonymi do II etapu. Ogłoszenie zwycięscy miało nastąpić 22 czerwca 2001 roku, a podpisanie kontraktu przewidziano najpóźniej na 31 czerwca 2001 roku. Dlaczego? Chciano zdążyć przed rozpoczęciem letnich wakacji Kongresu USA, aby nastąpiła możliwie szybka ratyfikacja. (Kolejny krok w kierunku F-16).

Ogólnie, z początkiem 2001 roku, postkomunistyczny Rząd Polski zamierzał; Do połowy 2006 roku wprowadzić do służby 60 maszyn. Mają to być 44 maszyny nowe (32 jednomiejscowe i 12 dwumiejscowe). Dalsze 16 samolotów używanych (12 jednomiejscowych i 4 dwumiejscowe), pozyskanych do 2003 roku, dla 1 eskadry sił reagowania NATO w drodze zakupu, najmu bądź użyczenia z opcją odkupu.

Przetarg obejmuje zakup pakietu logistycznego, określonego zestawu środków bojowych, systemu dynamicznego szkolenia w walce powietrznej (AAC-MI) oraz 12-miesięczne szkolenie personelu 100 osób, w tym co najmniej 6 doświadczonych pilotów. (Kolejny krok w kierunku F-16).

Kolejna eskadra otrzyma 16 maszyn, w tym 8 dwumiejscowych, w 2004 roku. Dostawy zostaną zakończone w połowie 2006 roku, dostarczeniem 16 maszyn. Dla maszyn wybrano lotniska-bazy w Krzesinach i Malborku. Samoloty miano skupić w 4 eskadrach; jednej natychmiastowego reagowania, dwóch szybkiego reagowania i jednej doskonalenia bojowego i przeszkalania. Rocznie każda maszyna ma spędzać w powietrzu 180 godzin. Na jedną maszynę ma przypadać 1,5 osoby-pilota. Proces wyboru kolejnego typu ma się rozpocząć w 2010 roku, a pierwsze maszyny powinny wejść do uzbrojenia w 2014 roku.

Kolejne podejście.

W dniu 15 czerwca 2001 roku, upłynął termin składania ofert, (po raz kolejny). Oferty przedstawili producenci samolotów F-16, Mirage 2000-5 i Gripen.

Wkrótce wybuchła afera, po ujawnieniu, że Rząd zamierza zaangażować firmę konsultingową. Jest to haniebny proceder, stosowany w Polsce od połowy lat 90-tych, podważający kompetencje ludzi zatrudnionych w poszczególnych podmiotach władzy. Tragedii dopełnia fakt ogromnych honorariów firm konsultingowych. W przypadku WSB honorarium miało wynieść 2-3 % od wartości kontraktu, czyli od 3,5 mld $. Podniosły się także głosy, że jedna z ofert jest bardziej faworyzowana, że terminy są nierealne (o czym wspomnieliśmy wyżej). Wszyscy jednak mówili, że sprawy posuwają się zbyt wolno. (Na pewno dla zainteresowanych, ale nie dla Polski). Zamieszanie było na pewno spowodowane zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.

Jednym z głównych zadymiaczy w całej sprawie był bez wątpienia Bronisław Komorowski, który najpierw odwołał swego zastępcę - Romulada Szeremietiewa, a potem szumnie zapowiadał, że przetarg zostanie sfinalizowany 14 września 2001 roku. Zlecił także szczególną ochronę kontrwywiadowczą, między innymi programu WSB, jakby wcześniej było to niekonieczne.

Z kolei komunista, Jerzy Szmajdziński, będący wówczas w opozycji parlamentarnej, w Kielcach powiedział – „Byłoby nieroztropne z powodu oszczędności rezygnować z zakupu WSB, skoro ta transakcja przynieść może tak potrzebne inwestycje w krajową zbrojeniówkę”. Te słowa mówił człowiek, który walnie przyczynił się do jej upadku.

Po wyborach parlamentarnych, w październiku 2001 roku ministrem ON został Jerzy Szmajdziński, a odpowiedzialnym za zakup uzbrojenia Janusz Zemke. Jednak festiwal ofert, na termin sfinalizowania kontraktu trwał nadal. Jedynym sukcesem dla Polski było unieważnienie przetargu na obsługę prawną przez firmę konsultingową.

Rozmowy z producentami.

Rozmowy rozpoczęto na początku września 2001 roku, z przedstawicielami firm SAAB, BAE System, Lockheed Martin i Dassault Aviation. 

Sytuacja nadal była nieciekawa. Gdyż mimo obowiązywania odpowiednich ustaw, nie była znana ostateczna liczba samolotów i kształt offsetu.

W styczniu 2002 roku rozpoczęła się druga tura rozmów. Dotyczyła ona współpracy przemysłowej. Oferty były nie satysfakcjonujące. Dlatego wszystkie rządy zostały zobowiązane do przedstawienia poprawionych ofert do 28 lutego 2002 roku.

W lutym 2002 roku realnego kształtu nabrała liczba samolotów. Ustalono ją na 48 WSB, rezygnując z planu pozyskania 12-16 maszyn używanych. W ich miejsce wejdą niemieckie MiG-29. Projekt ten przyjął Sejm 20 marca 2002 roku, a Prezydent podpisał 29 marca 2002 roku.

W kwietniu 2002 roku kontrakt oceniono na 14 mld złotych i nie wykluczono, że kredytu udzielą sami oferenci. W dniu 7 czerwca 2002 roku, Sejm znowelizował i przyjął ustawę „O przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP.” Ustawę przyjęto zaledwie rok wcześniej. Nie sposób ocenić czy zmiany poczynione służą Polsce.

Przetarg rozstrzygnięty. 27 grudzień 2002 roku.

W piątek 27 grudnia 2002 roku, oficjalnie ogłoszono zwycięstwo koncernu Lockheed Martin w konkursie na WSB dla Polski, zdobywając 90 punktów na 100 możliwych. Zadeklarowany offset wynosił ponad 9,5 mld USD (277% ceny oferty), jednak po przeliczeniu przez Polskę zaliczono 6 mld USD (170%). Pokonane konsorcja to; Gripen International (JAS-39C/D Gripen) zdobywając ok. 90 punktów. Oferta offsetowa miała wynosić ok. 7,5 mld EUR (233%), lecz zaliczono tylko 4,7 mld EUR (146%). Oraz Dassault Aviation (Mirage 2000-5EPL/DPL), które zostało zdyskwalifikowane, gdyż zaoferowany offset (3,8 mld EUR - 105%) po przeliczeniu przez stronę polską wyceniono na 2,1 mld EUR, co stanowiło jedynie 60% wartości kontraktu (strona polska wymagała przynajmniej 100%).

W 2006 roku pojawią się pierwsze samoloty. Dostawy potrwają do 2008 roku. W ofercie zawarta jest również znaczna liczba środków bojowych, nowoczesnych systemów elektronicznych przeznaczonych do przygotowania misji, nawigacji, naprowadzania, treningu, wyposażenia naziemnego i pakietu szkolenia. Wybierając F-16 Polska postanowiła na wiele lat związać się z Yankeską technologią zbrojeniową.

Według wiceministra ON Janusza Zemke, oferta Yankeska była najbardziej kompleksowa. Komisja przyznała jej 90 punktów na 100 możliwych. Komisja złożona z 23 osób decyzję podjęła jednomyślnie. W sumie poszczególne części ofert oceniało 93 specjalistów. Z zainteresowanymi firmami rozmawiano przez 53 dni.

Umowa może jednak nie zostać podpisana, gdy do końca maja 2003 roku, nie dokonane zostaną zamówienia, jakie firmy z USA zobowiązały się ulokować w Polsce. W takim przypadku Rząd rozpocznie rozmowy z producentami Gripen, który nieznacznie przegrał z F-16. Jest to o tyle istotne, gdyż ministerstwo gospodarki poprzez swojego sekretarza Andrzeja Szarawarskiego, wielokrotnie podkreślał, że propozycje offsetowe są daleko niezadowalające i Yankesi powinni je uzupełnić. Jednocześnie nie doczekaliśmy się montażu F-16 w Polsce.

W 2004 roku rozpoczęto w USA szkolenie 12 pilotów i 140 osób personelu naziemnego. Pierwsze F-16 C/D Block 52 Advanced przybędą do Polski w pierwszym kwartale 2006 roku. W całym 2006 roku, na stan 3. ELT ( eskadry lotnictwa taktycznego ) w Krzesinach trafi 10 F-16 C i 6 F-16 D. Do tej pory eskadra lata na MiG-21 bis. W 2007 roku przezbrojona zostanie 10. ELT z Łasku, otrzyma 13 F-16 C i 3 F-16 D. W 2008 roku, analogiczną liczbę maszyn otrzyma 6. ELT w Powidzu. Ogółem otrzymamy 36 F-16 C i 12 F-16 D, razem 48 maszyn. Wstępną gotowość operacyjną eskadry osiągną odpowiednio w 2008 roku, 2009 roku i 2010 roku.

Kontrakt. 18 kwiecień 2003 rok.

W piątek 18 kwietnia 2003 roku, w WSO Sił Powietrznych w Dęblinie podpisano kontrakt finalizujący dostawę 48 WSB o wartości 3,5 mld $.

W tym dniu podpisano w zasadnie cztery umowy; kontrakt główny, umowę finansowa, umowę w sprawie kredytu w wysokości 3,8 mld $, umowę kompensacyjną zwaną potocznie offsetową.

Nacisk na wybór F-16 dla Polski od samego początku były bardzo silne. Wykorzystywano do tego wszystkie możliwe sposoby. Powstała nawet specjalna strona internetowa. W prasie nie brak było zdań typu, że tylko F-16 jest jedynym myśliwcem, który spełnia wszystkie polskie wymagania.

Wybór F-16 nie jest zdziwieniem, ale z trudem wpisuje się w naszą rzeczywistość. Pozbawiliśmy się nawet możliwości montażu końcowego tych maszyn w Mielcu, a była taka opcja. Nie twierdzimy, że F-16 jest złym samolotem, wręcz przeciwnie. Jest to maszyna dopracowana i nadal nowoczesna. Lecz droga do pełnego wykorzystania samolotów F-16 w Wojsku Polskim będzie bardzo długa.

Opracował Karol Placha Hetman