Mikojan i Guriewicz MiG-29. 2018r.

Kraków 22 lipiec 2018 roku

OKB Mikojan i Gurewicz MiG-29 w Wojsku Polskim

Już najwyższy czas wycofać z eksploatacji w Wojsku Polskim samoloty Mikojan i Gurewicz MiG-29.

Artykuł subiektywny

Polski MiG-29 nb 54. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Kiedy w listopadzie 1977 roku wywiadowczy satelita USA odkrył nowy samolot myśliwski stojący na płaszczyźnie postojowej jednego z Lotnisk koło Moskwy, wywołał on duże zainteresowanie wywiadu. Dostarczone przez satelitę zdjęcia były marnej jakości. Zdjęcia były w „ziarnie”. Chociaż w krajach demoludów chodziły wówczas plotki, że Yankesi są w stanie z kosmosu odczytać tablice rejestracyjne samochodów. Niemniej jednak z otrzymanych zdjęć wynikało, że nowy myśliwiec, co najmniej dorównuje samolotom Zachodnim. Podejrzewano, że sowieci dogonili Zachód. Według zdjęć i skąpych informacji agentów oceniono, że samolot jest odpowiednikiem samolotów F-16 i F-18. Po kilku latach, niektóre z tych zdjęć opublikowano na łamach Aviation Week & Space Technology.

Z tą wiedzą należało coś zrobić. Początkowo wybrano dwa kierunki działań. Po pierwsze rozwój technologii stealth (trudnej wykrywalności). Po drugi dalszy rozwój elektroniki do tego stopnia, aby jeden samolot mógł jednocześnie zwalczać kilka celów. Te zdolności miał już samolot F-14. Ale cele musiały być od siebie znacznie oddalone. Teraz odległość między celami powinna być znacznie mniejsza. W 1981 roku USAF wydało swój pierwszy formalny wymóg dla następnej generacji techniki myśliwskiej - Advanced Tactical Fighter, a ostatecznie powstał samolot wielozadaniowy F-22 Raptor.

Samolot Mikojan i Gurewicz MiG-29 był dla Zachodu takim samym przełomem jak kilka dekad wcześniej samolot MiG-15. Takie konstrukcje jak MiG-17, MiG-19, MiG-21, MiG-23, Su-7, Su-9/11, Su-15 nie wywołały na Zachodzie takiego zaniepokojenia, jak Mikojan i Gurewicz MiG-29.  

W CCCP, po śmierci Konstantina Czernienki 11 marca 1985 roku wybrano Michaiła Gorbaczowa na sekretarza generalnego KC KPZR, takiego współczesnego cara. W 1986 roku Michaił Gorbaczow zainicjował politykę pieriestrojki (przebudowy), która obejmowała modernizację gospodarki, zwiększenie swobód obywatelskich, ograniczenie korupcji i ocieplenie stosunków z Zachodem. W efekcie liczne delegacje zaczęły odwiedzać Moskwę. Uchylono rąbka tajemnicy zbrojeń. 

Pierwszy zagraniczny pokaz Mikojan i Gurewicz MiG-29 odbył się w 1986 w Kuopio-Rissala w Finlandii (Współrzędne 63°00′26″N 27°47′52″E). Była to pierwsza okazja dla Zachodu, aby zobaczyć samolot z bliska. W tym czasie sowietom zależało na sprzedaży tych maszyn Finlandii. Dlatego główną gwiazdą pokazu był właśnie MiG-29. Pokaz był pierwszym krokiem w poznawaniu Mikojan i Gurewicz MiG-29 przez Zachód. 

Pierwszym wojskowym, który siedział przy sterach Mikojan i Gurewicz MiG-29 UB był oficer Kanadyjski (nazwisko nieznane). Było to w sierpniu 1989 roku podczas Abbotsford Air Show.

W grudniu 1989 roku niejaki pan Ben Lambeth dostał szansę lotu w kabinie Mikojan i Gurewicz MiG-29 UB. W Bazie Lotów Kubinka w dniu 15 grudnia 1989 roku, Ben Lambeth stał się pierwszym Zachodnim analitykiem, który latał MiG-29 i pierwszym człowiekiem Zachodu zaproszonym do latania samolotem bojowym w sowieckiej przestrzeni powietrznej od końca II wojny światowej.

Ben Lambeth był pilotem, specjalistą od lotnictwa i … pracownikiem CIA. W 1989 roku podczas Air Show Farnborough, wiele rozmawiał z sowieckimi pilotami i szefem zespołu Walerym Menitskim. Podczas jednej z rozmów Ben Lambeth powiedział Waleremu Menitskiemu, że chciałby polecieć na samolocie MiG-29. Sowiet nie roześmiał się, ale powiedział, że „może to się da załatwić”. Teraz to Ben Lambeth omal nie spadł z krzesła. Ten lot zorganizowano na Lotnisku Kubianka koło Moskwy. Ponieważ pogoda była zła, w pierwszej kabinie usiadł Walery Menitski, a w tylnej Ben Lambeth. Mimo to wykonano dojść ostry lot. Raport z tego lotu ukazał się w styczniu 1990 roku. Był on bardzo szczegółowy i wartościowy. 

Doktor Benjamin (Ben) S. Lambeth. Urodzony w 1947 roku. Absolwent Harvard University. Analityk lotniczy. Pilot statków powietrznych wojskowych i cywilnych. Latał na ponad 40 różnych typach samolotów myśliwskich, szturmowych i innych z amerykańskimi siłami powietrznymi, marynarką wojenną, piechotą morską oraz z ośmiu innych zagranicznych sił powietrznych na całym świecie. Brał udział w licznych kursach dowódców sił powietrznych. W 1988 roku ukończył wstępne szkolenie kwalifikacyjne i uzyskał klasę na przednim fotelu w samolocie F / A-18 Hornet. W grudniu 1989 roku, stał się pierwszym obywatelem USA, który latał sowieckim myśliwcem MiG-29 i pierwszym człowiekiem Zachodu zaproszonym do latania samolotem bojowym dowolnego typu w sowieckiej przestrzeni powietrznej od zakończenia II wojny światowej.

Валерий Евгеньевич Меницкий (Walery Ewgeniewich Menitski - 8 lutego 1944, Moskwa - 15 stycznia 2008, Moskwa) - Honorowy pilot testowy CCCP, główny pilot biura projektowego Mikojan, zastępca projektanta biura projektowego Mikojan (1992-2008), doradca prezydenta Moskwy ds. Lotnictwa, przewodniczący Rady dyrektorów OJSC Atlant-Soyuz (linia lotnicza zarządu Moskwy). Bohater Związku Radzieckiego (1982). Laureat Nagrody im. Lenina.

Co się tyczy lotów na ruskich samolotach bojowych, to od końca drugiej połowy 90-lat XX wieku organizowane są odpłatne loty na MiG-29 UB, Su-27 UB, a nawet MiG-25 U. Miało to być dodatkowe źródło dochodu dla sił powietrznych państwa moskiewskiego. Kandydat musiał przedstawić zaświadczenie lekarskie, przejść badanie lekarskie na miejscu w Moskwie i wpłacić odpowiedną sumę w US $. Loty na samolotach MiG-29 odbywają się na przykład w Niżnym Nowogrodzie. Przykładowe ceny: PLN 57.900 – 25 minutowy lot, PLN 66.900 – 45 minutowy lot ponaddźwiękowy, PLN 96.300 – 50 minutowy na krawędź stratosfery.

W dniu 4 czerwca 1989 roku w Polsce odbyły się pierwsze bardziej demokratyczne wybory. Komuniści podzielili się władzą z narodem. Większe ruchy narodowe dotyczyły NRD. Latem około 7 000 uchodźców z NRD znalazło się na Węgrzech. Wśród nich było wielu wojskowych, a także pilotów samolotów Mikojan i Gurewicz MiG-29. Obozowali oni pod Budapesztem. W dniu 10 września 1989 roku Węgry otwarły granicę z Austrią i ci ludzie znaleźli się w NRF. W 1990 roku NRD została anektowana przez RFN, choć oficjalnie mówi się o zjednoczeniu. 

W efekcie wszystkie samoloty Mikojan i Gurewicz MiG-29 używane przez NRD znalazły się w RFN. W Polsce mówiono, że samolot jest tak dobry, iż przejęło je nawet Luftwaffe. Nie była to do końca prawda. Zachód nadal niewiele wiedział o potencjalnym przeciwniku, jakim był Mikojan i Gurewicz MiG-29. 

Polscy piloci o MiG-29

Pierwszych pilotów-instruktorów Polskich, jak zwykle wyszkolono w CCCP. Do grona pierwszych należy zaliczyć; kpt. pil. inż. Marian Zięba, por. pil. Inż. Jacek Wojtaszczyk, por. pil. inż. Wiesław Rec, por. pil. inż. Waldemar Łobowski.


W 1989 roku, Polscy piloci nowych myśliwców mówili, że przesiadka z MiG-21 do MiG-29 to jak przesiadka z małego fiata do mercedesa. Po raz pierwszy otrzymali myśliwiec z takim nadmiarem ciągu. Możliwość przechwycenia z odległości 100 km. Samolot bardzo trudno wprowadzić w korkociąg (twierdzono, że nawet jest to niemożliwie), ale także bardzo trudno z niego wyprowadzić. Doskonała widoczność z kabiny. Pilot otrzymuje więcej precyzyjnych informacji. Skokowo wzrosło bezpieczeństwo załogi.


W dniu 13 stycznia 1992 roku, po blisko 3-letnim okresie szkolenia podstawowego i taktycznego 1. Eskadra 1. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa” z Mińska Mazowieckiego rozpoczęła dyżury w systemie obrony powietrznej Polski. W okresie 3-lat wykonano kilka ćwiczeń w ostrym strzelaniu z działek i pociskami rakietowymi na poligonie morskim Ustka.


Ze względu na newralgiczne położenie Mińska Mazowieckiego, jako najbliżej położona baza granicy wschodniej i braku środków ostrzegania nad wschodnią granicą, spowodowały nałożenie na Mikojan i Gurewicz MiG-29 dyżurów w sposób nietypowy dla pułków Polskich Sił Powietrznych, tzn. są one gotowe do startu 24 godziny na dobę. Takiej decyzji domagał się Sejm Rzeczpospolitej.

Jaki jest naprawdę MiG-29 ? 1991r.

Z końcem 80-tych lat, wokół myśliwca powstała atmosfera wielkich zachwytów. Mówiono o tym, że samolot ten przewyższa myśliwce Zachodnie, a nawet będące dopiero w opracowaniu, co było oczywistą przesadą. Natomiast z początkiem 90-tych lat pojawiła się cała seria opinii nie pozostawiające suchej nitki na samolocie. Było to związane ze zmianą orientacji politycznej naszego państwa. Co gorsza bywały przypadki, że ci sami ludzie potrafili po latach wypowiadać zdania krańcowo różne. Zebrawszy wszystkie opinie wyrażane w Polsce o MiG-29 dokonaliśmy selekcji.


Jaki jest naprawdę MiG-29 mogliśmy, my, jako Polacy, przekonać się dopiero w momencie przyjęcia ich na uzbrojenie.
· Na pewno z końcem 80-tych lat nie był najnowocześniejszym samolotem bojowym świata. Nie był nim zresztą nigdy, nawet, kiedy powstawał. Opóźnienie w dziedzinie elektroniki sowietów w stosunku do Zachodu należy ocenić na 2 generacje. Nie jest to zresztą odkrywcze, gdyż sami sowici przyznawali się do opóźnień rzędu 8-12 lat.
· Na MiG-29 jak i poprzednich myśliwcach zemściła się sowiecka postawa monopolisty, dostarczającego wyrób finalny. Nigdy w bloku wschodnim nie powstała współpraca w dziedzinie produkcji nowoczesnej awioniki.
· Monopol produkcji, brak konkurencji oraz ilość, a nie jakość przekładają się na szczęście lub nieszczęście kupującego nowy myśliwiec. Tak jak z zegarkami sowieckimi. Mogliśmy trafić na egzemplarz idealny lub złom. W MiG-29 można natrafić na egzemplarz z krzywo zamykającymi się slotami.
· Ogólnie uważa się układ aerodynamiczny MiG-29 za jego jedną z najmocniejszych stron. Bez wątpienia jest to samolot, w którym doskonale wypośrodkowano proporcje pomiędzy sterownością i statecznością. W opinii pilotów MiG-29, także Zachodnich, samolot jest bardzo przyjemny w pilotażu i trudno na nim „zerwać strugi”. Przyjemny pilotaż jest dla lotnika komfortem psychicznym i fizycznym, dającym poczucie bezpieczeństwa.
· Z kabiny widoczność jest dużo lepsza niż w poprzednich myśliwcach, ale nie doskonała. Rama owiewki jest na wysokości barku pilota. W Su-27 jest lepiej, bo rama jest na wysokości łokcia.
· W starciu z przeciwnikiem liczy się przede wszystkim moment wykrycia, a więc zasięg stacji radiolokacyjnej. Jest on zadowalający. Stacja wykrywa cele na tle ziemi, ale nie ma funkcji mapowania. Jej budowa powoduje duże narażenie na zakłócenia pracy.
· MiG-29 ma zespół napędowy dający ogromny zapas ciągu. Nawet z 400 km/h przy włączeniu dopalacza może swobodnie realizować pętlę czy Immelmanna bez obawy o gwałtowną utratę prędkości. Nadwyżka ciągu jest tak znakomita, że jego pilot wygrywa walkę powietrzną na bliskich odległościach z większością dotychczas użytkowanych myśliwców.
· Silniki mają jednak mały resurs 350 godzin i są paliwożerne, co przekłada się na mniejszy zasięg.
· Co tyczy się pozostałego wyposażenia, to jak zwykle sowieci dostarczyli nam maszyny bardziej ubogo wyposażone. Np. bez celownika na hełmowego.
· Podobnie stało się z uzbrojeniem w pociski rakietowe.
· Samolot ma niewielkie wymagania, co do pasa startowego, co jest ogromnym plusem. Korzystanie z DOL jest dla niego normą.
· MiG-29 został przystosowany do działania nad własnym terenem i skutecznie atakuje cele nisko lecące na tle ziemi.
· MiG-29 to samolot żołnierz.

Mikojan i Gurewicz MiG-29 na Zachodzie.

W 1991 roku wszystkie ex NRD Mikojan i Gurewicz MiG-29 przeniesiono z bazy w Preschen, w pobliżu Polskiej granicy, do bazy Laage, jednostka JG.73. Baza Laage leży na południowy-wschód od Rostocku. Na nowo zatrudniono byłych pilotów i obsługę naziemną. Chętnych pilotów do szkolenia na MiG-29 z innych krajów NATO nie brakowało. Ustawiła się ich długa kolejka. Organizowano liczne ćwiczenia. 

Okazało się, że Mikojan i Gurewicz MiG-29 świetnie sobie radził w walce jeden-na-jeden z F-16 Fighting Falcon, F-15 Eagle, F-14 Tomcat i F/A-18 Hornet. Potrafił wymanewrować każdego z tych przeciwników. Wielu przeciwników było po prostu upokarzanych. Mikojan i Gurewicz MiG-29 ma moc i zwrotność. Ale sukces to nie sam samolot jako taki. Dopełnieniem jest kierowany pocisk klasy p-p R-73 (AA-11 Archer) z termiczną głowicą oraz nahełowy celownik. Pilot po prostu strzela nawet nie będąc za przeciwnikiem, pod dużym kątem.

Ale także wyszły na jaw wady Mikojan i Gurewicz MiG-29. Marginalna awionika. Słaby radar. Widocznie konstruktorzy nie widzieli potrzeby przekazywać pilotowi pełnego obrazu sytuacji powietrznej. Aby Mikojan i Gurewicz MiG-29 wykorzystać efektywnie powinien działać ze wsparciem dozoru powietrznego, jak na przykład samolot AWACS. Nawigacja w Mikojan i Gurewicz MiG-29 opiera się na … papierowej mapie. Poza tym pilot powinien być ośmiornica, aby na czas sięgnąć do wszystkich przełączników. Obsługa Mikojan i Gurewicz MiG-29 jest bardzo czasochłonna. 

W rzeczywistości germańcy dojść szybko chcieli pozbyć się samolotów Mikojan i Gurewicz MiG-29. Ale byli naciskani przez USA, aby nadal utrzymywać bazę w Laage. 

Mikojan i Gurewicz MiG-29 w USA.

Przez równo dwadzieścia lat Zachód po kawałku wyrywał wszystkie informacje dotyczące samolotu Mikojan i Gurewicz MiG-29. Sytuacja uległa zmianie w 1997 roku. Wówczas to administracja Stanów Zjednoczonych kupiła od byłego CCCP siedemnaście samolotów Mikojan i Gurewicz MiG-29 bazujące w Mołdawii. Samoloty te miały trafić do Iranu. Wspólnota Niepodległych Krajów (WNP), taki postkomunistyczny twór, nie był w stanie zablokować sprzedaży. Każda instytucja wojskowa każdego kraju byłaby zdenerwowana, gdyby jego przeciwnik otrzymał możliwość oceny i przetestowania najnowocześniejszej broni, jaką dysponuje. Była to jeszcze jedna hańba sowieckiego upadku. Zastanówmy się jakby się czuł Biały Dom, gdyby Turcja sprzedała państwu moskiewskiemu samoloty F-35. 

Przejęcie samolotów Mikojan i Gurewicz MiG-29 przez USA zaskoczyło nawet samych Yankesów. Mołdawskie samoloty, w dniach 20-27 października 1997 roku, częściowo rozmontowane, na pokładach samolotów C-17 przetransportowano do USA do Dayton. Do USA dotarło 6 samolotów MiG-29 A (9.12 A), jeden samolot dwumiejscowy MiG-29 UB (B) oraz 10 samolotów MiG-29 C (9.14 C). Tutaj samoloty poddano drobiazgowym badaniom. Prowadzili je technolodzy, materiałoznawcy, chemicy, metalurdzy i inni. Sprawozdanie z tych prac w dalszym ciągu jest tajne. USA nie chce, aby państwo moskiewskie wiedziało, jaki jest zakres wiedzy Yankesów. Następnie kilka sztuk samolotów Mikojan i Gurewicz MiG-29 przetransportowano do Bazy Sił Powietrznych Edwards w Kalifornii w celu przetestowania. Również i to sprawozdanie zostało utajnione. Co najmniej dwa samoloty MiG-29 trafiły do ośrodka szkoleniowego w Nevadzie (Nevada’s Nellis Air Force Base Threat Training Facility). Nieoficjalnie baza nazywana jest „Pieszczotliwe ZOO” (the Petting Zoo). Tutaj są testowane wszystkie statki powietrzne produkowane za granicą USA, a mogące być wykorzystane militarnie. 

Okazało się jednak, że Mołdawskie MiG-29 są bardzo wyeksploatowane i były nie najlepiej serwisowane. Dlatego upadł pomysł zorganizowania tak zwanej „Eskadry Agresorów”. Nadal samoloty F-5 pełnią funkcje agresorów.

Obecnie (2016 rok) samoloty Mikojan i Gurewicz MiG-29 stoją bezużyteczne w National Air and Space Intelligence Center w Ohio’s Wright-Patterson Air Force Base.

Po upadku żelaznej kurtyny państwo moskiewskie wystawiło Mikojan i Gurewicz MiG-29 na sprzedaż każdemu chętnemu. Kto kupił? Nikt. Wpłynęły dwie oferty od najbiedniejszych krajów świata, płatne ryżem. Wszyscy piloci latający na Mikojan i Gurewicz MiG-29, których zapytano, czy można kupić ten samolot odpowiadali –„Idź i kup F-16. To bardziej ekonomiczny i lepszy samolot.”  MiG-35, następca MiG-29 przyciągnął tylko jednego klienta – Indie. 

Po upadku żelaznej kurtyny, tylko Wojsko Polskie modernizowało swoje Mikojan i Gurewicz MiG-29, próbując je doposażać. Otrzymują nowe komputery misyjne, technologię nawigacji, a nawet radio-powietrze UHF / VHF Rockwell Collins. 

Wypadek MiG-29 nb 67 w dniu 18.12.2017r.

W dniu 18 grudniu 2017 roku w okolicach Mińska Mazowieckiego w sosnowym młodniku rozbił się Mikojan i Gurewicz MiG-29, którego pilot przeżył. Jest to jeden z bardziej niezwykłych wypadków lotniczych. 

Do wypadku MiG-29 nb 67 nr 2960526367 doszło w dniu 18 grudnia 2017 roku, około godziny 17;00. W tym czasie była już noc, a pogoda była dobra. Samolot znajdował się na ostatniej prostej do lądowania na Lotnisku 23. Bazy lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Samolot zniknął z ekranów stacji radiolokacyjnych. 

Samolot pilotował 28-letni oficer. Miał nalot ponad 400 godzin, w tym ponad 200 godzin na samolotach MiG-29. Pilot miał aktualne badania lotniczo-lekarskich oraz posiadał niezbędne uprawnienia i pozwolenia do odbycia lotu.

Samolot przyziemił w młodym lesie ścinając drzewka jak kosą. Do progu RWY było około 8 000 metrów. Pilot nie katapultował się. Opuścił samolot o własnych siłach. 

Według nieoficjalnych informacji powodem mógł być błąd pilota, który źle zaplanował podejście do RWY lub brak paliwa. Loty samolotów MiG-29 zawieszono, ale stosunkowo szybko wznowiono (5 styczeń 2018 rok). Szybkie wznowienie lotów może wskazywać na błąd pilotażowy popełniony przez pilota. Zalecenia komisji badającej wypadek dotyczyły głównie szkolenia pilotów.

Tragedia MiG-29 nb 4103 w dniu 6.07.2018r.

W dniu 5 lipca 2018 roku w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego przeprowadzano dzienno-nocne loty szkolne, w których uczestniczyła niemal cała kadra jednostki bojowej. Między innymi wykonywano ćwiczenia w przechwytywaniu pojedynczych celów powietrznych na małej wysokości. 

Około godziny 1;57 (6 lipca 2018 roku) jeden z samolotów uległ rozbiciu. Jego pilot zdołał się katapultować, jednak nie przeżył. Jego ciało służby ratownicze odnalazły w odległości około 200 m od wraku. Przybyły na miejsce lekarz, o godzinie 2;30 stwierdził zgon pilota.

Miejsce tragedii. Wypadek wydarzył się w Miejscowości Sakówko, 18 kilometrów na wschód od Malborka, niedaleko Pasłęka, Województwo Warmińsko-Mazurskie. 

Pilot porucznik Krzysztof Sobański. Wiek 33 lata. Miał nalot około 850 godzin, w tym 500-600 godzin na samolotach typu MiG-29. Pełnił dyżury bojowe. Wielokrotnie brał udział w krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach. Służył także w składzie PKW "Orlik", w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing na Litwie. Pozostawił żonę i dwójkę dzieci. Jego pogrzeb odbył się w dniu 14 lipca 2018 roku (sobota) w Pruszczu Gdańskim. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak awansował Go pośmiertnie na stopień kapitana. Został też odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju. Cześć Jego Pamięci!

Samolot uderzył w ziemię pod niewielkim kątem i przesunął się kilkadziesiąt metrów, po czym stanął w płomieniach. Ogień nie był jednak wielki, a przybyły na miejsce zastęp straży pożarnej go ugasił. Bardzo poważnie była uszkodzona przednia część kadłuba.

Z nieoficjalnych informacji widomo, że pilot zgłaszał problemy techniczne i miał trudności w opanowaniu samolotu. Otrzymał rozkaz do opuszczenia samolotu. 

Rano w dniu 6 lipca 2018 roku odbyła się konferencja prasowa ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Do czasu wyjaśnienia katastrofy wszystkie loty na samolotach Mikojan i Gurewicz MiG-29 zostały wstrzymane. Minister zapewnił o otoczeniu rodziny opieką. Okoliczności wypadku badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. „To dla mnie i wszystkich żołnierzy sił zbrojnych olbrzymia tragedia. Wyrażam swoje kondolencje dla rodziny tragicznie zmarłego pilota i dla całej naszej wojskowej rodziny.” – powiedział minister Mariusz Błaszczak. Z kolei płk pil. Maciej Trelka powiedział – „MiG-29 jest samolotem, który pozostaje w służbie od 29 lat. Jest samolotem bardzo bezpiecznym, a ta katastrofa to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego. Bardzo proszę wszystkich o niekomentowanie tej sprawy, dopóki komisja powołana do tego celu nie wyjaśni przyczyn zdarzenia.” – zaapelował oficer.

Pierwsze domysły masońsko-liberalnych mediów wskazywały na możliwość kolizji samolotu z innym statkiem powietrznym. Wskazywano na uszkodzoną górną część lewego usterzenia pionowego. Jazgot mediów był tak duży, że 22. Baza Lotnictwa Taktycznego musiała wydać oświadczenie, że żaden inny statek powietrzny z bazy nie uległ uszkodzeniu. Przypuszczalne uszkodzenie usterzenia nastąpiło poprzez odrzuconą owiewkę kokpitu lub fotel pilota.

Kilka dni po katastrofie ukazała się informacja, że w bazie w Malborku i w Mińsku Mazowieckim rozpoczęto przeglądy stanu silników wszystkich samolotów tego typu.

MiG-29 nb 4103 nr 2960526301 był zbudowany w 1989 roku. Należał do pierwszej serii eksportowej. Był dostarczony do NRD (niemiecka republika demokratyczna). Po upadku NRD samoloty przejęło RFN. Miał wówczas nb 29+16. Germańcy próbowali samoloty modernizować. Ponieważ plany wielokrotnie ulegały zmianie, to zakres modyfikacji był różny i można było wyróżnić cztery warianty. W 2003 roku germańcy zdecydowali się pozbyć tych samolotów. Z oferty skorzystała Rzeczpospolita.

Za samoloty zapłaciliśmy symboliczne 1 euro za sztukę. Myliłby się jednak ten, kto by myślał, że germańcy nic nie zarobili. Sprzedaż była wiązana z nabyciem przez nas 128 czołgów Leopard 2 A 4 już za konkretne pieniądze, 25 mln euro ( 120 mln złotych ).
Przypomnijmy, że niemcy posiadali łącznie 24 MiG-29, jedną maszynę utracono, a druga z powodu znacznego zużycia od razu trafiła do muzeum. Zresztą umowa zawarta pomiędzy Polską a niemcami mówi, że po zakończeniu ich eksploatacji w Polsce, 5 maszyn trafi do muzeów niemieckich. Ostatecznie od niemców otrzymaliśmy 18 MiG-29 G i 4 MiG-29 GT. Wszystkie przyleciały do Bydgoszczy z Laage kolejno; 30 września 2003 roku, 5 maszyn w tym 1 dwumiejscowa. W dniu 11 grudnia 2003 roku, 4 maszyny w tym 1 dwumiejscowa. W dniu 14 kwietnia 2004 roku, 4 maszyny. W dniu 4 sierpnia 2004 roku, 9 maszyn w tym 2 dwumiejscowe. Razem z samolotami otrzymaliśmy sporo części i 78 silników, 740 k.p.r. ( R-27, R-60, R-73 ) i amunicja do działek 30 mm.
Samoloty umieszczono w WZL Nr.2 w Bydgoszczy. Remont generalny i doposażenie jednego samolotu kosztowało około 8-11,5 mln złotych. 
Po remoncie wprowadzono je do jednostki w Malborku. Pierwsze latem 2005 roku, ostatnie w 2007 roku. Także w 2007 roku pierwsze malborskie MiG-29 osiągną gotowość bojową. 

Niestety piloci latający na tych samolotach w Malborku nie mogą pilotować samolotów z Mińska Mazowieckiego z uwagi na inne wyposażenie i inną tablicę rozdzielczą. Samoloty te, w wielu istotnych szczegółach, są znacznie odmienne od MiG-29 używanych do tej pory w Polsce.

Samoloty Mikojan i Gurewicz MiG-29 i silniki RD-33 są remontowane w Polsce. Nie ma problemu z ilością silników zapasowych do samolotów MiG-29. Jest ich pod dostatkiem. Problemem są natomiast części zamienne do tych silników, które są importowane z państwa moskiewskiego. Trudności z importem nasiliły się od 2014 roku, kiedy towarzysz Wladimir Putin zaatakował Ukrainę, zaanektował Krym i strącił malezyjski samolot pasażerski. W efekcie, w 2017 roku 3. Baza Logistyczna ogłosiła przetarg na dwa silniki RD-33 z wykorzystanym resursem poniżej 350 godzin. 

Samoloty Mikojan i Gurewicz MiG-29 w Wojsku Polskim użytkowane są przez 29 lat. Mają dobrą opinie wśród pilotów i personelu naziemnego. Układ dwusilnikowy był zawsze wskazywany, jako podnoszący poziom bezpieczeństwa. Choć w rzeczywistości wcale tak nie musi być. Przy układzie jednosilnikowym wszystkie przeglądy i naprawy trzeba wykonać na 100 %. 

Tragedia z dnia 6 lipca 2018 roku była drugim wypadkiem tego typu maszyny i pierwszym śmiertelnym w Wojsku Polskim. 

Sporo dyskusji wywołała nieskuteczność użycia fotela K-36 montowanego w kilku typach samolotów bojowych w tym w Mikojan i Gurewicz MiG-29. Fotel ten zyskał duże uznanie, po spektakularnych ratunkach pilotów podczas wielkich pokazów lotniczych w drugiej połowie 80-lat. Także, o czym się mniej pamięta, podczas katastrofy lotniczej we Lwowie. Miała ona miejsce 27 lipca 2002 roku w czasie pokazów lotniczych na lotnisku Skniłów (obecnie Port lotniczy Lwów). Podczas pokazów akrobacji myśliwiec Suchoj Su-27 należący do zespołu Ukrainian Falcons rozbił się o pole wzlotów. Samolot przeorał ziemię i … publiczność. W następstwie katastrofy zginęło 77 osób, a 543 zostały ranne. Wówczas to załoga Su-27 także uratowała się przy pomocy foteli K-36. Pilotów skazano, odpowiednio na 14 i 8 lat pozbawienia wolności.

To prawda, że fotel K-36 należy do foteli klasy 0-0, czyli ratuje załogę przy zerowej wysokości i zerowej prędkości. Jednak, kiedy samolot opada to potrzebna jest odpowiednia wysokość. Przy opadaniu z prędkością 10 m/s potrzebna jest wysokość minimum 40 m, a to jest więcej niż 10-cio piętrowy blok mieszkalny. 

Tragedia Polskiego kapitana pilota Krzysztofa Sobańskiego miała swoje reperkusje w innych krajach, które użytkują samoloty tego typu. W dniu 11 lipca 2018 roku (środa) rząd Słowacji zdecydował o zakupie 14 samolotów Lockheed F-16 Block 70/72. W ten sposób odrzucili ofertę JAS-39 Gripen. Ale istotniejsze jest to, że Słowacy zamierzają już wstrzymać loty eksploatowanych Mikojan i Gurewicz MiG-29, a do czasu dostarczenia samolotów Lockheed F-16 poprosić inne kraje o pomoc w dozorowaniu przestrzeni powietrznej Słowacji. Powiadomiono, że silniki RD-33, które napędzają ich 12 maszyn Mikojan i Gurewicz MiG-29 kończą resurs w 2019 roku, bo wygasa umowa z państwem moskiewskim na ich remont. 

Dlatego uważamy, że źle się stało, iż po zakupieniu WSB Lockheed F-16 Jastrząb, nie wycofano ze służby samolotów MiG-29 i Su-22, a w ich miejsce nie wprowadzono używanych F-16. Ale to tylko nasza subiektywna ocena. 

 

Opracował Karol Placha Hetman