Tragedia MiG-21 M nb 1902 w dniu 22.09.1982r.

Kraków 19.09.2017r.

Tragedia MiG-21 M nb 1902 w dniu 22.09.1982r.

Pilot bohater Stanisław Pawlak

W dniu 22 września 1982 roku podczas lotu treningowego śmiercią lotnika zginął porucznik inżynier pilot Stanisław Pawlak. Dla wszystkich mieszkańców miejscowości Rogowo bohater, który dzięki swoim wysiłkom uratował wiele istnień ludzkich.

Ale po kolei.

Lot był wykonywany na samolocie MiG-21 M nb 1902. Samoloty typu MiG-21 M należą do trzeciej generacji myśliwców Mikojan i Guriewicz MiG-21. Samolot MiG-21 M (SM) typ 15, E-7 SM, opracowano w 1968 roku, opierając się na rozpoznawczym MiG-21 R. Pod skrzydłami zamontowano cztery węzły uzbrojenia, o udźwigu zwiększonym do 1 300 kg. W płatowcu na stałe zabudowano dwulufowe działko GSz-23 Ł z zapasem 200 naboi. Samolot wyposażono w silnik R-13-300 o ciągu 1 x 3 990 kG bez dopalania i 1 x 6 360 kG z dopalaniem. Pojawiła się radiostacja łączności R-832 M. Płatowiec wyposażono w zasobnik WRe (do walki radioelektronicznej) SPS-141 E i wyrzutniki ASO-21 z nabojami PRP-26 i pułapkami termicznymi PPI-26.

MiG-21 M to wersja MiG-21 SM zubożona. Samolot MiG-21 M typ 96, E-7 M otrzymał silnik R-11 F2S-300 lub R-11 F2SK-300, radiostację łączności R-802 W. Samoloty produkowano w Moskwie tylko na eksport, w latach 1968-1971. W 1971 roku licencję sprzedano Indiom.

MiG-21 M nb 2003. Na takim samolocie pilot Stanisław Pawlak wykonywał lot. 2007r. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-21 M nb 2003. Na takim samolocie pilot Stanisław Pawlak wykonywał lot. 2007r. Zdjęcie Karol Placha Hetman

W dniu 30 grudnia 1969 roku Polska otrzymała pierwsze 6 sztuk nowego samolotu MiG-21 M, które trafiły do CSL (Centrum Szkolenia Lotniczego) w Modlinie. Ich wprowadzenie pozwoliło wycofać z eksploatacji pierwsze samoloty naddźwiękowe Polskiego Lotnictwa MiG-19 P/PM i MiG-21 F-13. Dostawy ukończono w 1971 roku. Łącznie 36 sztuk. Pierwszą jednostką bojową, która otrzymała samoloty MiG-21 M był 41. PLM w Malborku. Kolejne jednostki bojowe to 1. PLM w Mińsku Mazowieckim, 26. PLM w Zegrzu Pomorskim, 9 PLM w Debrznie. W 1990 roku samoloty były jeszcze na uzbrojeniu w liczbie 27 sztuk, a w 2000 roku było jeszcze 15 sztuk. W trakcie 30-lat eksploatacji w wypadkach utracono 12 maszyn (1 w katastrofie, 9 w awariach, 2 uszkodzono). Dokładnie po 30 latach służby samoloty MiG-21 M zostały wycofywane z lotów i skasowane. Samolot MiG-21 M nb 1902 nr 961902 Polska otrzymała w czerwcu 1970 roku. Samolot został przekazany do służby w 9. PLM w Debrznie. 

Stanisław Pawlak urodził się w 1953 roku. W chwili tragedii miał zaledwie 29 lat. Był absolwentem Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej „Szkoły Orląt” w Dęblinie, uzyskując tytuł inżyniera pilota. Był pilotem 9 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w Debrznie i posiadał uprawnienia 2 klasy. Na samolotach MiG-21 miał nalot 240 godzin. 

Dzień 22 wrzesień 1982 roku był dniem lotnym w pułku. Odprawa przedlotowa odbyła się o godzinie 8:00. Planowano dwie tury lotów; przedpołudniowe i popołudniowe. Loty rozpoczęto o godzinie 9:30. Piloci wykonywali zadania w trudnych dziennych warunkach pogodowych. Zadanie wykonywano w trójkącie Bydgoszcz, Gniezno, Chodzież. W strefie zadania, podstawa chmur nie przekraczała 300 m, a miejscami była dużo niżej. W ćwiczeniu wykorzystywano naziemne stacje radiolokacyjne. 

Porucznik pilot Stanisław Pawlak w tym dniu wykonywał lot na samolocie MiG-21 nb 1902, wówczas dwunastoletniej maszynie, która była po remoncie średnim, przeprowadzonym dwa lata wcześniej. Nalot 240 godzin na MiG-21, jakie miał na swoim kącie, pilot Stanisław Pawlak, było już dużym nalotem. Trzeba pamietać, że czas lotu wówczas liczył się od chwili rozpoczęcia rozbiegu do chwili zakończenia dobiegu po przyziemieniu. Kołowanie nie wchodziło w nalot. Obecnie czas liczony jest od chwili uruchomienia silnika do jego wyłączenia. Loty na samolotach MiG-21 były wówczas stosunkowo krótkie i nie przekraczały jednej godziny wykonywania zadania. Samolot MiG-21 M miał zaledwie zasięg maksymalny 1 850 km. Tak więc, 240 godzin nalotu to duże doświadczenie. 

Porucznik pilot Stanisław Pawlak wystartował. Poleciał do strefy wykonywania zadnia położonej około 100 km na południu od Debrzna. Radiowo zameldował się nawigatorowi prowadzącemu ćwiczenia i przystąpił do wykonania zadania. Zameldował, że przechwycił cel i otrzymał komendę od nawigatora: Wyprowadź i odejdź w prawo. Pilot zameldował: Zrozumiałem, wyprowadzam. Po chwili samolot uderzył w ziemię. Na tym kończą się oficjalne relacje. Samolot MiG-21 nie posiada tak zwanych czarnych skrzynek. Rejestrowane były tylko rozmowy prowadzone w eterze. 

W rzeczywistości porucznik pilot Stanisław Pawlak zameldował awarię samolotu. Naoczni świadkowie widzieli pióropusz czarnego dymu z samoloty, przez który przebijały języki ognia. Nawigator nakazał mu katapultować (wystrzelić) się. Stanisław Pawlak przekazał nawigatorowi informację, że widzi przed sobą duży budynek, prawdopodobnie szkołę i osiedle mieszkalne, wobec tego spróbuje wyprowadzić maszynę nad niezamieszkały teren. Dostał na to zgodę. Komenda pilota „wyprowadzam” była jego ostatnim komunikatem. Samolot z ogromnym hałasem przeleciał tuż nad szkołą i osiedlem. Prawdopodobnie, w tym momencie, pilot ściągał z całych sił drążek na siebie, aby wznieść maszynę w górę. Nie miał czasu na przygotowanie się do katapultowania. 

Samolot MiG-21 M posiada fotel katapultowany KM-1, gorszy od foteli KM-1M stosowanych w samolotach MiG-21 MF. Fotel KM-1 stosowano w samolotach MiG-21 PFM, S, M, US oraz we wczesnych MiG-23 i MiG-25. W zagłówku ma dwa spadochrony stabilizujące. Zasadniczy spadochron jest umieszczony w oparciu fotela, a zapasowy w siedzeniu. Spadochrony typu NAZ-5U lub NAZ-7. Fotel umożliwia bezpieczne katapultowanie przy prędkości powyżej 130 km/h i poniżej 1 200 km/h. Pułap od 0 m do maksymalnego pułapu lotu samolotu. Późniejsze doświadczenia wykazały, że dla bezpiecznego opuszczenia samolotu potrzebna jest prędkość ponad 200 km/h. Fotel ma dwa automaty decydujące o rozpoczęciu kolejnych czynności cyklu ratunkowego: KPA-4 i PPK-2P-405. Mechanizm strzałowy KSM-M wraz z miską i oparciem, stanowi element siłowy konstrukcji fotela i przeznaczony jest do nadania zespołowi fotel-pilot ruchu postępowego podczas katapultowania. KSM-M składa się z mechanizmu strzałowego SM i prochowego silnika rakietowego na paliwo stałe, których kolejne zadziałanie zapewnia wyrzucenie fotela wraz z pilotem na odpowiednią wysokość, przy zachowaniu dopuszczalnych przeciążeń. Konstrukcja fotela KM-1 charakteryzuje się tym, że uprząż spadochronu głównego służy jednocześnie do przywiązania pilota do fotela za pośrednictwem mechanizmów przyciągania pasów. Po katapultowaniu prędkość pilota z fotelem wynosi 30 m/s. Potem zagłówek odchyla się do tyłu i uwalnia oparcie ze spadochronem. Kolejno wysuwają się dwa spadochrony stabilizujące i zmniejszające prędkość. Drugi spadochron stabilizujący (hamujący) ściąga pokrowiec ze spadochronu zasadniczego i otwiera go. Czasza spadochronu głównego o powierzchni 54 m kwadratowych, wchodzi w strumień powietrza i powoduje oddzielenie pilota od fotela. Na prawej burcie miski fotela znajdują się przyrządy PPK-1P i PPK-2P, które w zależności od pułapu katapultowania lub po określonym czasie, powodują otwarcie zamków uprzęży i uwolnienie pilota od fotela.

Teoretycznie Stanisław Pawlak mógł uratować swoje życie. Jednak, aby się bezpiecznie wystrzelić należało wykonać kilka czynności. Należało sciągnąć nogi z orczyka i umieścić je na podnóżkach i chwytnikach nóg w fotelu. Puścić drążek sterowy oraz manetkę gazu, zamknąć przyłbicę hełmu i chwycić uchwyt w fotelu. Katapultowanie odbywa się przez wyciągnięcie zdwojonego uchwytu znajdującego się na misce fotela. Pilotowi po prostu zabrakło czasu. 

Fotel katapultowany KM-1 z samolotu MiG-21 M. 2017r. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Myśliwiec przeleciał nad osiedlem Rogowa i kilka sekund później wbił się w ziemię. Spowodował przy tym ogromny huk, wbijając się kilka metrów w głąb ziemi. Widok katastrofy, zdaniem tych, którzy to widzieli, zwłaszcza z II piętra szkoły, przypominał wybuch bomby atomowej. Utworzył się grzyb, który wywołał panikę i strach. Katastrofa nastąpiła o godzinie 10:29.

Żołnierze zebrani na miejscu nie mieli wątpliwości, że Stanisław Pawlak uratował życie wielu mieszkańców Rogowa i okolic, w tym dziesiątki dzieci będących wówczas w szkole. Żołnierze pracowali do wieczora następnego dnia, kiedy to wszystko, co zostało z samolotu było już na samochodach. Badanie wypadku prowadziła komisja przysłana z Warszawy. Niestety, badanie wypadku przeprowadzono nierzetelnie. W raporcie zapisano: „Przyczyną katastrofy, oprócz fatalnych warunków atmosferycznych, źle rozpoznanych w rejonie wykonywanych działań był także błąd pilota, który utracił orientację przestrzenną.” Stanisław Pawlak nie mógł się bronić, bo nie żył. Jego koledzy byli bezsilni, a rodzina szkalowana. O dobre imię Ojca do chwili obecnej dzielnie walczy jego syn.

Dlaczego tak się stało? Pamiętajmy, że wówczas w Polsce, od dziesięciu miesięcy, trwał stan wojenny. Rządziła Wojskowa Rada Ocalanie Narodowego (WRON-a) z Wojciechem Jaruzelskim na czele. Zaledwie w lipcu 1982 roku Milicja Obywatelska zwróciła do wojskowych magazynów tysiące karabinów maszynowych skierowanych przeciw narodowi. Wojciech Jaruzelski już zabił dziewięciu górników kopalni Wujek. Co prawda, zdelegalizowano Solidarność, ale Lech Wałęsa i inni, podczas pseudo internowania, urządzali wykłady służbom mundurowym i dobrze się bawili, pijąc najlepsze trunki. Komunistom zależało tylko na pokazywaniu światu, że w PRL sytuacja się stabilizuje, a komunizm to przyszłość. 

Rzetelne badanie wypadku Stanisława Pawlaka wymagało przeprowadzenia szczegółowych testów i symulacji, a to jest długie i kosztowne. Należało szczegółowego przebadać  szczątki płatowca i silnika, bo dym i ogień był faktem. Lecz komuniści stwierdzili że, lepiej sprawę jak najszybciej zamknąć. 

Dla mieszkańców Rogowa porucznik inżynier pilot Stanisław Pawlak jest bohaterem. W miejscu upadku samolotu MiG-21 M nb 1902 mieszkańcy Rogowa postawili obelisk. W rynku jest kamień pamiątkowy. Co roku odbywają się uroczystości poświęcone bohaterskiemu pilotowi Stanisławowi Pawlakowi. W Izbie Pamięci Narodowej w Rogowie są pamiątki po Powstaniu Wielkopolskim, drugiej wojnie światowej i dział poświęcony bohaterskiemu pilotowi, Stanisławowi Pawlakowi. W zbiorach jest między innymi list jego ojca oraz mundur pilota. Rajcy zastanawiają się na nazwaniem jednej z ulic imieniem Stanisława Pawlaka.

Opracował Karol Placha Hetman