Lotnisko w Brzegu 2010r.


Kraków 15.09.2010r.
Lotnisko Brzeg


Lotnisko Brzeg na mapie Polski. 2010r.


Lotnisko Brzeg i Miasto Brzeg w widoku z satelity.


Lotnisko Brzeg. 1995r.


Lotnisko Brzeg. 1995r.


Lotnisko Brzeg. 2008r.

Historia Miasta Brzeg.


Miasto Brzeg położone jest w połowie drogi między Opolem, a Wrocławiem, na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych lądowych i wodnych. Jest jednym z najstarszych i pięknych miast Dolnego Śląska. Pierwsze informacje o osadzie pojawiły się w dokumentach już w 1234r.. Lokacja miasta na prawie zachodnim nastąpiła pomiędzy 1246r.-1248r.. Została potwierdzona w 1250r. w dokumencie wystawionym przez księcia wrocławskiego Henryka III, gdzie wyznaczono obszar lokacji. Już w drugiej połowie XIII wieku w mieście osiedliły się zakony; Franciszkanie, Dominikanie, Joannici. W 1311r. Księstwo Wrocławskie zostało podzielone na trzy mniejsze. Brzeg stał się stolicą jednego z nich.
Brzeg okres największego rozkwitu miał za panowania w Księstwie Legnicko-Brzeskiej linii Piastów. Jako pierwszy książę Bolesław III połączył Księstwo Brzeskie z Legnickim w 1312r.. Oba księstwa jeszcze kilkakrotnie się rozdzielały i łączyły. W 1329r. Bolesław III stał się lennikiem czeskim, a w 1342r. uczynił Brzeg swoją stałą rezydencją. Kolejny władca, Ludwik I stał się mecenasem rozwoju budowlanego i kultury. Rozbudował zamek książęcy. Obok ufundował kolegiatę św. Jadwigi, a w niej umieścił bogaty księgozbiór. Fundował także inne kościoły. Po pożarze ratusza w 1380r. odbudował go. W 1390r. przeprowadził pierwsze odnotowane badania archeologiczne na ziemiach Polskich. 
Lecz miasto gnębiły także pożary i husyci, którzy je zniszczyli w latach 1428r.-1432r.. 
Największy zasięg terytorialny Księstwa Brzeskiego rozciągał się po Lubin, Chojnów, Oławę, Kluczbork, Byczynę, Strzelin. Od połowy XV wieku obszar ulega stopniowemu zmniejszaniu. Księstwo i miasto zaczyna trapić regres. 
W XVI wieku, za rządów Jerzego I, Brzeg odzyskuje utraconą rangę stolicy Księstwa Legnicko-Brzeskiego. Do księstwa wprowadzono religię luterańską, co powoduje wygnanie franciszkanów i dominikanów. Fryderyk II rozpoczął renesansową przebudowę zamku. Wobec zagrożenia najazdem tureckim, książę postanowił przebudować fortyfikacje miejskie. Podczas prac fortyfikacyjnych zburzono najstarszy, znany z przekazów źródłowych, romański kościół Najświętszej Marii Panny. W 1545 r. rozebrano kościół i klasztor dominikanów. Prace budowlane kontynuował książę Jerzy II. Po 1582 r. kościół franciszkanów przebudowano na arsenał. 
W XVI wieku Brzeg stał się prężnym ośrodkiem handlowym z racji swego położenie między Rzeczypospolitą, a germanią. Podczas wojny trzydziestoletniej Brzeg nie został zdobyty przez oblegające go wojska szwedzkie. Wojna odbiła się jednak niekorzystnie na sytuacji księstwa i miasta. W 1675 r. umiera Jerzy IV Wilhelm - ostatni męski przedstawiciel dynastii Piastowskiej. Miasto i księstwo wchodzą wówczas w skład monarchii habsburskiej. Rządy habsburskie przynoszą ze sobą próby restauracji katolicyzmu. W miejsce usuniętych w XVI w. zakonów zostają sprowadzeni do Brzegu jezuici i kapucyni, którzy wznieśli w Brzegu swoje klasztory i kościoły. 
W 1741 r. Brzeg zostaje dotkliwie zniszczony podczas oblężenia przez wojska króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego, a w 1742r. wraz z całym Śląskiem dostaje się pod panowanie pruskie. Brzeg staje się miastem powiatowym z garnizonem wojskowym. Po zajęciu miasta przez wojska napoleońskie w 1807 r. nakazano zniszczyć istniejące fortyfikacje. W ich miejscu powstały promenady, parki i planty. Już w 1842 r. do miasta dotarła kolej. W połowie XIX wieku Brzeg schodzi do roli ośrodka miejskiego o znaczeniu lokalnym. Sytuacja ta trwała do lat 70-tych XIX wieku Przełom XIX i XX wieku to czas rozbudowy miasta. W 1907r. Brzeg został wyłączony z powiatu i otrzymał wyższą rangę miasta wydzielonego.
Tuż po zakończeniu działań wojny światowej miasto ponownie staje się miastem garnizonowym. Sprzyja temu powstałe w 1916r. lotnisko. 
Rozpętana przez zarazę niemiecką II wojna światowa przyniosła miastu tylko zniszczenia niepamiętne w historii i zmianę państwowości. Problem tkwił nie w samej zmianie przynależności państwowej, co we wprowadzonej siłą władzy komunistycznej, z głównymi jej przedstawicielami w postaci obywateli ZSRS. Rdzennych mieszkańców wygnano. Zakończenie II wojny światowej nie oznaczało, że miasto przestało być garnizonowe. Wręcz przeciwnie, sowieci do 1993r. utrzymywali w mieście znaczne oddziały wojskowe. Jednocześnie stacjonowało w nim około 15 000 sowieckich żołnierzy.
Odbudowie ze zniszczeń towarzyszyła rozbudowa przemysłu, głównie spożywczego i elektromaszynowego. W rozwijającej się południowej części miasta powstały nowe dzielnice mieszkaniowe. Do 1950r. Brzeg znajdował się w Województwie Wrocławskim, a po przeprowadzonej wówczas reformie administracji, wszedł w skład Województwa Opolskiego.
W okresie obchodów milenium chrztu Polski doszło w mieście do tzw. "wypadków brzeskich" - w maju 1966r. Milicja Obywatelska usunęła, pomimo sprzeciwu mieszkańców, duchownych z domu parafialnego przy pl. Zamkowym. Sprzeciw mieszkańców miasta wywołał wobec nich represje ze strony służby bezpieczeństwa.
Po reformie administracyjnej w 1975r. zlikwidowano powiat brzeski. W 1997r. północna część miasta ucierpiała wskutek powodzi, jaka dotknęła południe Polski. Od stycznia 1999r. Brzeg ponownie jest siedzibą powiatu.
Przez miasto Brzeg przebiega główna magistrala kolejowa łącząca Śląsk z portem w Szczecinie.

Dziedziniec Zamku Książęcego w Brzegu. 2010r.

Historia Lotniska Brzeg
Okres niemiecki.
Lotnisko Brzeg zlokalizowane było na południowy-zachód od miasta Brzeg, na terenach pól miejscowości Skarbimierz, Pępice i Małujowice. Piszę było, gdyż historia tego lotniska jest już zamknięta i z tego miejsca już żaden samolot nie wystartuje. Szkoda, że straciliśmy kolejne lotnisko.
Lotnisko zostało zorganizowane w 1916r.. Początkowo nazwę zawdzięczało miejscowości Skarbimierz, gdyż na jej terenie powstało. Startujące z niego samoloty zdążyły wziąć udział jeszcze w walkach wojny światowej. 
Po zakończeniu wojny światowej w wyniku demilitaryzacji niemiec lotnisko stawało się zapomniane. Dopiero po dojściu hitlera do władzy ( 1933r. ) przystąpiono do rozbudowy. Początkowo skrycie, a potem już jawnie. Lotnisko zaczęto dostosowywać do potrzeb lotnictwa luftwaffe. Pole wzlotów cały czas pozostawało trawiaste. Niemcy taktowali je jako lotnisko polowe, dla jednostek stacjonujących koło Wrocławia. W tym okresie zaczęła pojawiać się nazwa lotniska – Pępice ( Pampitz ).
W wrześniu 1939r. z lotniska Brzeg startowały samoloty bombowe do ataków na Rzeczypospolitą. Zwycięstwo militarne zarazy niemieckiej nad Rzeczypospolitą spowodowało rozbudowę lotniska. Niemcy docenili strategiczne położenie obiektu i stopniowo lotnisko z polowego stawało się stałą bazą lotnicza na kierunku południowo-wschodnim. Dodatkowymi argumentami była bogata sieć drogowa i kolejowa na kierunku Wrocław – Górny Śląsk.
Sukces w kampanii wrześniowej przyniósł zarazie niemieckiej tysiące Polskich jeńców wojennych, których część postanowili wykorzystać do niewolniczej pracy przy wciąż rozrastającym się przemyśle zbrojeniowym i rozwoju infrastruktury wojskowej. Również w rozbudowę lotniska wojskowego koło Pępic, niemcy postanowili zaangażować jeńców z kampanii wrześniowej, w ten sposób powstał obóz pracy „brieg-pampitz" utworzony w październiku 1939r., a istniejący do 23.01.1945r., gdy w związku ze zbliżającym się od wschodu frontem sowieckim, niemcy opuścili obóz, ewakuując więźniów w kierunku Sudetów. Obóz zlokalizowano w południowo-wschodniej części kompleksu wojskowego.


Obecny ( 2010r. ) teren byłego niemieckiego obozu pracy, później koncentracyjnego „brieg-pampitz”.

Przebywający w obozie więźniowie pracowali głównie przy rozbudowie kompleksu wojskowego, ale również w samym mieście Brzeg i na drogach. Już wiosną 1940r. powstał cały system umocnień lotniska. Potem więźniowie pracowali przy budowie nowych obiektów lotniskowych, w tym głównie dróg.
W obozie przebywali więźniowie różnych narodowości. Pierwszymi byli Polacy. W 1940r. zaczęły przybywać transporty z Europy zachodniej, głównie francuzi i belgowie. Byli także sowieci, a od stycznia 1944r. osoby wyznania mojżeszowego. Tuż przed wyzwoleniem zaczęto przywozić do obozu kryminalistów niemieckich. Jednocześnie w obozie mogło przebywać nawet 5 000 osób, a łącznie przez obóz mogło przejść 25 000 osób. Większość więźniów tam straciła życie. W połowie 1944r. obóz jeniecki stał się obozem koncentracyjnym, jako filia niemieckiego obozu koncentracyjnego „gross-rosen”. Po wojnie, w miejscu kaźni wystawiono pamiątkową tablicę.
Na końcu tego rozdziału umieściłem historię brawurowej ucieczki z obozu majora Mieczysława Dukalskiego, żołnierza Armii Krajowej.
Całości planów rozbudowy lotniska niemcy nie zrealizowali. Planowano miedzy innymi, wzorem projektów lotniskowych z 40-tych lat XX wieku zbudować trzy DS. przecinające się nawzajem. Pierwsza na kierunku 09/27, druga na kierunku 05/23, trzecia na kierunku 12/30. Pierwsza została zrealizowana. Dwie następne zrealizowano częściowo i pozostały w strukturach jako DK.
W okresie drugiej wojny światowej niemcy zbudowali sztab i koszary w postaci dwóch dużych budynków, w północnej części kompleksu. Powstały także hangary remontowe dla samolotów. Przypuszczalnie dwa. Także w tym czasie do lotniska doprowadzono bocznicę kolejową. 

Okres sowiecki.
Jednostki lotnicze.

W dniu 23.01.1945r. lotnisko zostało zajęte przez wojska sowieckie. Szybkość frontu wschodniego była tak duża, że niemcy byli zaskoczeni. Nie zdążyli się wycofać, gdyż liczyli na pozostanie w granicach sprzed II wojny światowej. W ręce moskali wpadła duża ilość sprzętu i amunicji. Sowieci lotnisko Brzeg potraktowali jako swego rodzaju zdobycz wojenną. Podobnie jak kilkanaście innych znajdujących się na tak zwanych ziemiach odzyskanych. 
Lotnisko systematycznie dostosowywano do potrzeb imperialnych zakusów ZSRS.
W okresie od 1945r. do 1993r. na lotnisku Brzeg stacjonowało w różnym okresie kilka jednostek lotniczych, z których na pierwszy plan zawsze wysuwały się te o charakterze rozpoznawczym.

159 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. - Stacjonował w Brzegu w latach 40-tych i 50-tych. Użytkowali oni myśliwce Jak-15, Jak-17 i MiG-9. Do tego musimy doliczyć ich wersje szkolne. Duża liczba typów utrudniała eksploatację. I to zarówno szkolenia pilotów, jak i przeglądy oraz naprawy. Jednak ten pierwszy okres eksploatacji samolotów z napędem turboodrzutowym pozwolił zebrać cenne doświadczenie lotnicze. 
Polacy na lotnisku Brzeg. – W lipcu 1950r. Polskie Dowództwo Wojsk Lotniczych skierowało do szkolenia na nowym typie samolotów Jak-17 grupę 4 pilotów; ppłk ( kpt. ) Wasyl Gaszyn ( sowiecki doradca z Dowództwa Wojsk Lotniczych ), ppłk Aleksander Markow ( sowiecki doradca z Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie ), kpt. Andrzej Rybacki z 1 PLM, por. Kazimierz Tanana z 2 PLM. Pilotów wysłano na lotnisko Brzeg. Szkolenie miało szybki przebieg. Kpt. Pilot Andrzej Rybacki i por. pilot Kazimierz Tanana wykonali swoje pierwsze samodzielne loty już w pierwszych dniach sierpnia 1950r., a do końca kursu każdy z nich wylatał po 6 godzin na samolotach turboodrzutowych.
W 1951r. na samoloty z napędem odrzutowym przeszkolono kolejnych pilotów z 1 PLM; kpt. Wiącek, kpt. Bajczykow, kpt. Krepski, kpt. Paniewski, ppor. Iwoń i ppor. Smolnik, a następnymi: ppor. Dobrzeniecki, ppor. Płoszański, ppor. Władysław Hermaszewski i inni. Również oni znaczna część szkolenia odbyli na lotnisku Brzeg.
W 50-tych i 60-tych latach na lotnisku stacjonowały co najmniej trzy pułki lotnicze. Niestety nie znam ich numerów. Były to jednostki o charakterze myśliwskim i rozpoznawczym. Na ich wyposażeniu były samoloty typu MiG-15, MiG-17 i MiG-21. Pierwsze dwa typy wykonywały rozpoznanie fotograficzne ( także w podczerwieni ). MiG-21 R był zdolny także do radio-rozpoznania.

151 Samodzielny Pułk Walki Radioelektronicznej. - Przybył on do Brzegu na przełomie 60/70-tych lat. Wyposażony był w samoloty Jak-28 PP, przeznaczone do niszczenia stacji radiolokacyjnych nieprzyjaciela. Samoloty te miały charakter myśliwsko – bombowy i rozwijały prędkość naddźwiękową. Pułk został wycofany z terytorium Polski pod koniec 80-tych lat XX wieku.


Jak-28 P nb 49 o prędkości naddźwiękowej na lotnisku.

164 Kerczeński Pułk Lotnictwa Rozpoznawczego ( Kerczeński Samodzielny Pułk Lotnictwa Rozpoznawczego ) - wyposażony w MiG-25 RB, MiG-25 BM, Su-24 MR. Stacjonował on na lotnisku od 31.12.1958r. do 1.08.1990r.
Pułk został sformowany 25.08.1941r.. Walczył w Iranie, a po jego zajęciu pułk z końcem 1941r. został przeniesiono na front niemiecko-sowiecki. Już w pierwszym locie zestrzelony został samolot mjr Soboljewa. Potem pułk stracił jeszcze dwa samoloty. W okresie od grudnia 1941r. do sierpnia 1942r. jednostka uczestniczyła w walkach w Donbasie. Następnie w walkach na Kaukazie. W 1942r. samoloty SB-2 zastąpiły Pe-2. W latach 1942r. – 1943r. jednostka stacjonowała w miejscowości Grozny. Załogi wykonywały stąd loty rozpoznawcze na wycofujące się z Kaukazu oddziały niemieckie. Potem pułk przebazowano na następne lotniska, otrzymał także wyposażenie w jankeskie maszyny. W składzie 4 Armii Lotniczej Pułk uczestniczył w operacji białoruskiej. W sierpniu 1944r. samoloty wylądowały na lotnisku w Białymstoku. Tutaj stacjonował do 31.01.1945r. Dalej pułk uczestniczył w walkach na Pomorzu m. in. walki o Gdynię, Gdańsk, Pomorze Środkowe i Zachodnie. Ostatecznie jednostka wylądowała na niemieckim lotnisku Rotzow, następnie przeniesiono ją do Tutow, a stąd do Torunia. Ogółem w latach wojny pułk zniszczył 45 samolotów wroga, ok. 280 czołgów i pojazdów pancernych, 3 000 samochodów. Straty własne 55 samolotów.
W dniu 31.12.1947r. pułk przebazowano do Brzegu. Stacjonował tam do 30.11.1952r. Potem stacjonował na lotnisku w Krzywej. W 1954r. Pe-2 zastąpiono Jak-25 R. Także w wersji szkolnej. 


Jak-25 nb 03 w muzeum Monino. 2006r.

W dniu 31.12.1958r. pułk ponownie przebazowano na lotnisko Brzeg, gdzie stacjonował do 1990r.. W 1961r. pułk wyposażono w Jak-27 R. 


Jak-27 nb 28 w muzeum. 2006r.

Polacy po raz kolejny w Brzegu. – Z uwagi na planowany zakup samolotów Jak-27 R przez Polskie Lotnictwo w 1961r. przeprowadzono szkolenie pierwszej grupy Polskich lotników. Szkolenie nie zostało ukończone, bo Polski MON ocenił, że wartość bojowa Jak-27 R niewiele przewyższa użytkowane już Ił-28 R.
Od 1967r. na wyposażeniu znalazły się także Jak-28 R. Pierwsze sowieckie samoloty rozpoznawcze dysponujące prędkością naddźwiękową. Uzupełnieniem były szkolno-bojowe Jak-28 U. Od 1973r. rozpoczęto wycofywanie maszyn Jak-27 R i Ił-28 R. Zastąpiono je MiG-25 RB i przeznaczonymi do prowadzenia walki radioelektronicznej Jak-28 PP. Od 1973r. w Brzegu stacjonowały MiG-25 RBSs i MiG-25 RBSns. Samoloty rozpoznawcze z radiolokacyjną stację boczną. Po dwie sztuki. W 1978r. pojawiły się także MiG-25 RBTS. Miały one możliwość zabierania dodatkowego zbiornika paliwa, a przede wszystkim przenosiły uzbrojenie jądrowe. Zwykle na stanie było 5 sztuk. Uzupełnieniem były szkolno-bojowe MiG-25 RU, których przeważnie na stanie były 3 sztuki. Na początku lat 80-tych XX wieku Jak-28 PP zastąpiono MiG-25 BM. 

MiG-25 U na lotnisku. 1978r.

Od 1985r. Jak-28 R wymieniono na rozpoznawcze Su-24 MR ( rozpoznawcza wersja bombowca Su-24 M). Do 1990r. pułk składał się z 3 eskadr: 1 eskadra rozpoznania operacyjnego MiG-25 RB, 2 eskadra rozpoznania taktycznego Su-24 MR, 3 eskadra przełamywania obrony przeciwlotniczej MiG-25 BM.
W sierpniu 1990r. pułk ponownie przeniesiono na lotnisko w Krzywej, eskadra przełamania obrony przeciwlotniczej odleciała do ZSRS. Ostatni dowódca płk. pil. Wiktor Ponomariew. Stacjonował w Polsce do 14.05.1992r., który odleciał do bazy lotniczej w Szatałowie. 


Su-24 nb 10 na lotnisku.

55 Sewastopolski Samodzielny Pułk Śmigłowców - od kwietnia 1981r. do czerwca 1989r., kiedy jednostkę przeniesiono na lotnisko Legnica, a potem na lotnisko Bagicz.

871 Pomerański Pułk Lotnictwa Myśliwskiego - przeniesiony w 1989r. z lotniska Bagicz. Stacjonował na lotnisku Brzeg do 1990r.

Informacje o pułkach i ich samolotach należy uzupełnić o licznie przybywające do Brzegu samoloty transportowe. Bez wątpienia głównym środkiem transportu była kolej. Lecz znaczna część transportu, np. broni i amunicji, odbywała się drogą powietrzną. Do samolotów które przybywały do Brzegu należy zaliczyć ( według osi czasu ); Li-2, Ił-12, Ił-14, Ił-18, An-12, An-24, An-26, An-32, Ił-76. Z tych maszyn jako długowieczne wymienię An-12 i Ił-76. Na pewno podczas ataku bloku komunistycznego ( UW ) na Czechosłowacje ( 1968r. ) z lotniska Brzeg dziesiątki razy startowały i lądowały transportowce typu An-12.

Rozwój infrastruktury lotniska Brzeg.
Sowieci w Brzegu przejęli znaczny obszar. Nie przeszkodziło im to w dalszym powiększaniu bazy. W 50-tych latach XX wieku osiągnęła ona obszar maksymalny około 680 hektarów. Miało długość około 5 000 m, a szerokość ponad 2 000 m. Wraz z wprowadzaniem na uzbrojenie coraz szybszych samolotów poddawano modernizacji DS. na kierunku 09/27. Modernizacja polegała nie tylko na wydłużaniu DS., ale także na jej poszerzaniu. Początkowo ( około 1955r. ) powiększyła się do długości 1 900 m i szerokości 40 m, by pod koniec 60-tych lat osiągnąć 2 500 m x 60 m. Powierzchnia 150 000 m kwadratowych. Nawierzchnia betonowa, zdolna do przyjmowanie samolotów transportowych typu An-12.
Drogi kołowania. Początkowo drogi kołowania były gruntowe, lecz stosunkowo szybko zaczęto wykorzystywać drugą i trzecią DS.. Z czasem powstały betonowe DK wiodące z hangarów do DS., a równolegle do głównej DS., po stronie północnej w odległości 300 m ulokowano główną DK. Łącznie powstało ponad 8 000 m DK o średniej szerokości 20 m. 

Pozostała DK w zachodniej części lotniska. 2010r.

Stojanki. Już w 50-tych latach powstały betonowe indywidualne stanowiska postoju samolotów. Najpierw usytuowano je wzdłuż drugiej i trzeciej DS.. Jednocześnie pozwolono drzewom samosiejkom rosnąć i osłaniać stojanki. Obszar ten ( południowa część lotniska ) stał się pierwszym rejonem rozśrodkowania. Z uwagi na dużą liczbę stacjonujących w Brzegu samolotów, drugi obszar rozśrodkowania umieszczono w północno-zachodniej części lotniska. W 60-tych latach, z uwagi na doświadczenia wojny w Wietnamie, stojanki otoczono z trzech stron wałami ziemnymi o wysokości do 4 m, a zaledwie kilka lat później zaczęto budować pierwsze schronohangary. W sumie powstały 54 indywidualne miejsca postoju samolotów, 40 w rejonie rozśrodkowania południowego i 14 w rejonie rozśrodkowania północno-zachodniego. W uzupełnieniu napiszę, że w strukturze dróg możemy dostrzec kilka indywidualne miejsca postoju samolotów wzoru niemieckiego, których budowane rozpoczęto jeszcze podczas II wojny światowej.
Schronohangary. Ostatecznie na terenie lotniska powstało 30 schronohangarów zwanych ubnia ( łubnia ). Schronohangary wykonano w co najmniej w dwóch wersjach. Sowieckie schronohangary miały oznaczenia AU – angar ubnia. Wersja AU-11 mieści samolot typu MiG-21, wersja AU-16 samolot typu Su-27. Typowe wymiary pierwszych hangarów stosowanych w UW to 12 m x 24 m x 6 m. ( Kolejność wymiarów podaję tak jak wymiary samolotów, czyli rozpietość x długość x wysokość ). Takie wymiary pozwalały bez problemu umieścić w nim samoloty eksploatowane w Brzegu; Jak-25, Jak-27, Jak-28. Problem powstał z chwilą wprowadzenia do eksploatacji kolejnych dwóch typów; MiG-25 i Su-24. Ten pierwszy nie mieścił się na szerokość, a ten drugi na wysokość. Konieczne było zbudowanie większych schronohangarów. 
PPS ( Płaszczyzny Postojowe Samolotów ). Lotnisko dysponowało trzema PPS. Jedna PPS była ulokowana w południowej części lotniska. Od południowej strony miała wał, z jednej strony o nawierzchni betonowej. Płaszczyzna miała wymiary 400 m x 50 m. Jej powierzchnia to 20 000 m kwadratowych. Obecnie ( 2010r. ) jest już rozebrana. Druga PPS przypuszczalne pełniła funkcje CPPS ( Centralnej Płaszczyzny Postoju Samolotów ), z uwagi na najmniejszą odległość do siedziby dowództwa. Usytuowana była przy głównej DK. Jej wielkość i konstrukcja była identyczna jak pierwszej PPS. Obecnie ( 2010r. ) została także rozebrana. Trzecia PPS była najmniejsza. Ma wymiary około 40 m x 100 m i powierzchnię 4 000 m kwadratowych. Przypuszczalnie była to w czasie II wojny światowej płaszczyzna przed nieistniejącym już hangarem. 

Południowa PPS. 2010r.

Wieże kontroli lotów. Jest umieszczona w pobliżu głównej DK na zachód od CPPS. Obecnie ( 2010r. ) budynek jeszcze stoi i niszczeje. Około 1985r. sowieci rozpoczęli wznosić nową wieże kontroli lotów, którą zlokalizowali pomiędzy CPPS, a DS ( około 30 m od CPPS ). Obiektu tego nie ukończyli. Po 1993r. nie wiadomo było co z obiektem zrobić. Na krótki czas stał się siedzibą Powiatowego Zarządu Dróg. Dzisiaj ( 2010r. ) po budynku nie ma śladu. W tym miejscu jest parking firmy Keiper.

Wieża kontroli lotów. 2005r.


Nowa, nie ukończona i już nieistniejąca wieża kontroli lotów. 2005r.

Hangary lotnicze. W historii obiekt dysponował kilkom hangarami. Pierwszy hangar powstał prawdopodobnie około 1935r.. W sumie do końca lat 80-tych na terenie lotniska mogło być nawet 8 hangarów różnej wielkości i przeznaczenia. Cztery z nich usytuowano nie w jednej linii, lecz w łuku, a pozostałe nieco dalej. Wszystko to miało na celu zmniejszenie skuteczności ewentualnego ataku lotniczego. Obecnie ( 2010r. ) jako obiekty pozostało tylko 5 hangarów i żaden z nich nie pełni funkcji lotniczej. Przeważnie zajęły je firmy przemysłowe. Np. Okpol ( producent okien ). Lecz także związek wyznaniowy świadków jehowy. 

Jeden z hangarów mieszczący firmę produkującą okna. 2005r.

MPS. Na terenie obiektu sowieci pozostawili dwie bazy materiałów pędnych i samarów. Jedna zlokalizowana na południu, druga mniejsza na wschodzie. Łączna pojemność zbiorników podziemnych i naziemnych wynosiła 23 000 m sześciennych. Oba MPS-y ani na chwilę nie przestały spełniać swojej funkcji paliwowej i obecnie ( 2010r. ) także to czynią. Głównie jako skład celny. Lecz do obecnych czasów firmy które je eksploatowały i eksploatują wywołują wiele emocji. Nie można przedstawić jaka jest własność istniejącego majątku, ale napiszę tylko, że obiekty te były w kręgu „afery paliwowej”. W sprawę zamieszane były 1 263 firm. Zarzuty postawiono 330 osobom, a 50 zostało aresztowanych. Afera swoje korzenie miała w przekształceniach własnościowych po 1989r. i trwała kilkanaście lat.

Wjazd na byłą bazę MPS Nr 1. Obecnie firma J&S Energy S.A. 2010r.


MPS NR 1. 2010r.


MPS NR 2. 2010r.

Pozostałe zaplecze było także imponujące. Istniała cała baza remontowa, zdolna do wykonywania najbardziej skomplikowanych napraw. Z bazy remontowej korzystały nie tylko pułki bazujące w Brzegu, ale także z innych lotnisk na terenie Rzeczypospolitej, NRD i Czechosłowacji. 
Na terenie bazy były także dwa bombo składy, strzelnica samolotowa, baza samochodowa, bunkier dowodzenia, system schronów, wartownie, posterunki.
Do tego należy dołączyć budynki koszar, dowództwa, stołówki, więzienie NKWD – KGB, osiedle oficerskie ( 10 bloków ), kantynę, sklepy, szkołę, basen, obiekty sportowe.

Więzienie NKWD – KGB. 2005r.

Zaopatrzenie bazy realizowana przy pomocy trzech środków komunikacyjnych. Transportem drogowym ( kołowym ), poprzez bocznice kolejową i oczywiści transportem powietrznym.

Bocznica kolejowa na terenie bazy. 2010r.


Życie pod presją.
Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, jak żyło się mieszkańcom Piastowskiego Brzegu z garnizonem sowieckim i lotniskiem, którego DS. była odległa od centrum miasta zaledwie o 4 km. Z którego to lotniska startowały dniem i nocą klucze samolotów turboodrzutowych. 
Od 1945r. sowieci zajęli lotnisko i miasto Brzeg. Traktowali oni te, jak i inne obiekty w Polsce, jak swego rodzaju zdobycze wojenne. I wcale nie zamierzali je oddawać. Zajęcie lotniska i obiektów towarzyszących jeszcze od biedy można byłoby wytłumaczyć, a przede wszystkim należałoby oprzeć na odpowiedniej umowie międzynarodowej. Lecz wałęsanie się uzbrojonych sołdatów przez blisko 50 lat po ulicach miasta ( leżącego w granicach Polski, które to granice wielcy tego świata bez naszego udziału określili ) to było niesamowite. Nazwijmy sprawę po imieniu – Brzeg był do 1993r. okupowany przez moskwę. Mało karne wojsko sowieckie wielokrotnie dopuszczało się pobić, przemocy, gwałtów, aktów wandalizmu i kradzieży. Byli dużo bardziej agresywni nich komunistyczny aparat Polski. Szczególnie pod wpływem alkoholu, który dla wielu z nich był jedyną rozrywką. Polska milicja rzadko odważała się na interwencję. Mieszkańcy byli bezsilni.
Pierwsza demonstracja antysowiecka wybuchła w październiku 1956r. Z okrzykami: Precz z ruskimi, Precz z Rokossowskim mieszkańcy Brzegu pomaszerował pod koszary. Żądano usunięcia sowieckich patroli z ulic. Demonstranci żądali, by sekretarz Komitetu Powiatowego PZPR Józef Baławajder doprowadził do usunięcia sowietów z Brzegu.
Oczywiście nic takiego się nie stało. Jednak odwaga mieszkańców zaowocowała. Żołnierze sowieccy wycofali się z ulicy Starobrzeskiej, a tamtejsze mieszkania przydzielono potrzebującym. Uczestników demonstracji nie represjonowano. Niewątpliwie był to sukces, w obliczu ewentualnego odwetu.
W kolejnych latach sytuacja się stabilizowała, z uwagi na odpowiedni system rotacji żołnierzy sowieckich w Polsce. Maksymalny czas pobytu w Polsce to 5 lat. Tylko nieliczni przebywali u nas dłużej. Mimo hasła – „Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”, żołnierze sowieccy pobyt u nas traktowali jako nobilitacja. Czuli się w Polsce jak na zachodzie. 
Ponieważ życie nie znosi próżni, wytworzyły się swoiste układy Polskiej ludności cywilnej mieszkającej w pobliżu garnizonu z żołnierzami sowieckimi. Tu połączył ich wspólny interes. Panujący w Polsce w 80-tych latach kryzys gospodarczy, puste półki w sklepach, zmuszał ludzi do wypraw do sowieckich sklepów na terenie garnizonu. Były one lepiej zaopatrzone. Była w nich czekolada, inne słodycze, konserwy, pasta do zębów, mydło i za grosze kawior, którego i tak nikt nie kupował. Przywozili także zabawki i zegarki. My z kolei oferowaliśmy im jajka, owoce i warzywa, których odczuwali wyraźny brak. Lecz większość handlu był szemrany, poza sklepami. Sławetnym towarem było paliwo i alkohol. Ale sowieci także oferowali tak zwane artykuły gospodarcze; krany, rury, przewody, żarówki, a nawet umywalki i wanny. Proceder ten nasilił się w momencie zbliżania się końca ich bytności. Wówczas w ofercie pojawił się ekwipunek żołnierski, a nawet broń i amunicja.
Sam miałem kontakty handlowe z sowietami. W 80-tych latach we Wrocławiu podczas imprez modelarskich kupowałem od oficerów sowieckich modele lotnicze, których wówczas w naszych sklepach brakowało. Żołnierze ci byli ubrani po cywilnemu. Biegle władali językiem Polskim, ale ich akcent był typowo wschodni. Na pytania skąd przyjechali, padała odpowiedź – „Brzeg”. I zwykle więcej nie chcieli mówić. Natomiast chętnie i dużo opowiadali o samolotach. 
Niewiele wiemy o wyczynach sowieckich pilotów na Polskim niebie. Ale bliskość miasta ( do centrum zaledwie 4 km ) dostarczały mieszkańcom wielu wątpliwych atrakcji. Naoczni świadkowie nie chcieli i nie chcą mówić, bojąc się o siebie i swoich najbliższych. Najbardziej dokuczliwy był hałas. Jeśli ktoś słyszał lecący nisko F-16 Jastrząb, to niech wie, że hałas MiG-25 był czterokrotnie większy. Często pękały i wypadały z okien szyby. Spadały dachówki. Trzęsło się wszystko w domach, do tego stopnia, iż potrafiły pękać mury. W 1989r. w Polskiej Telewizji mogliśmy zobaczyć kilka reportaży na ten temat.


MiG-25 RBK nb 50 na lotnisku. 1991r. 

W okolicach miasta zdarzały się wypadki. W Małujewicach odłamki rakiet zniszczyły całkowicie dach stodoły i uszkodziły ganek domu. Innym zaś razem pocisk wystrzelony z działka pokładowego wpadł do zagrody i ciężko ranił kobietę. W Łukowicach silny podmuch powietrza ( pilot włączył dopalacz ) zmiótł komin.
W 1988r. pocisk rakietowy „wczepił się” z prowadnicy. Upadł na podwórko jednego z opolskich rolników. Eksplodował niszcząc zabudowania. 
W dniu 2.03.1990r. doszło do katastrofy szkolnego MiG-25 UR, w której zginęło 2 pilotów. Podczas lotu pracę przerwały oba silniki. Nie dało się ich ponownie uruchomić, ponadto samolot stał się niesterowny. Piloci otrzymali rozkaz katapultowania się z samolotu, maszyna z około 10 000 kg paliwa spadłaby na Brzeg. Załoga wyprowadziła samolot na terenu niezabudowane i opuściła samolot. Jeden z pilotów zginął od wybuchu rozbijającego się samolotu, drugiemu wybuch spalił spadochron i zmarł w drodze do szpitala. Obu lotników pochowano na cmentarzu w Brzegu. 

Sowieci do domu.
Przemiany społeczno gospodarcze w Polsce zapoczątkowane w 1989r. półwolnymi wyborami doprowadziły, że temat sowieckich baz nie był już tematem tabu. W 1989r. doszło do kilku demonstracji ulicznych, w których uczestnicy pod hasłami „Sowieci do domu”, „Czołgi do Wołgi”, „Precz z sowiecką okupacją” okazali swoją niechęć do bytności sowietów w Polsce. Wypadki i incydenty lotnicze z udziałem sowieckich samolotów stały się wówczas karta przetargową. Pamiętajmy, że w 1990r. w Polsce stacjonowało około 200 sowieckich samolotów bojowych, a lotniska były stale rozbudowywane.
W dniu 15.09.1989r. w Brzegu odbył się wiec Towarzystwa Przyjaciół "Powściągliwości i Pracy" zorganizowany przez Wiktora Krzewickiego ( późniejszy redaktor naczelny "Kuriera Brzeskiego" ). Zgromadził on ponad 2 000 mieszkańców Brzegu i okolic. Demonstranci domagali się wycofania wojsk sowieckich, urealnienia opłat za ich pobyt i zakazu przejazdów przez miasto transporterów i ciężarówek i wprowadzenia zakazu nocnych lotów.
Dopiero 20.02.1990r. zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. dywizji Franciszek Puchała wprowadził zakaz wykonywania lotów szkoleniowych z lotniska Brzeg w porze nocnej 22.00-6.00 na samolotach bojowych i szkolno-bojowych oraz zakaz wykonywania lotów na samolotach MiG-25 w Polskiej przestrzeni powietrznej w dzień i w nocy na zakresach ponaddźwiękowych.
W dniu 22.02.1990r. przemarsz z Rynku w Brzegu pod koszary sowieckie zorganizowała "Solidarność Walcząca" i Ruch Młodzieży Niezależnej, jako wyraz protestu przeciw pobytowi obcych wojsk. 
W dniu 6.09.1990r. w Legnicy odbyło się pierwsze spotkanie 19 miast i gmin na terenie których stacjonowali sowieci. Zebrani krytycznie ocenili dotychczasowe stosunki żołnierzy sowieckich i ludności Polskiej. Zwrócono uwagę na łamanie postanowień tyczących przelotów samolotów i śmigłowców. Zawiązano stowarzyszenie gmin z siedzibą w Legnicy, którego celem była presja na określenie statusu przebywania sowietów w Polsce oraz ustalenie terminu ich wyprowadzki. 
W dniu 7.09.1990r. minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski przyjął ambasadora ZSRS w naszym kraju Jurija Kaszlewa i wręczył mu notę Rządu Rzeczypospolitej do rządu ZSRS skierowana na ręce ministra spraw zagranicznych ZSRS Eduarda Szewardnadze. W nocie Rzeczypospolita proponowała rozpoczęcie rozmów na temat wycofania wojsk sowieckich z Polski. Było także wspomniane o ewentualnym zadośćuczynieniu za szkody wynikłe z pobytu w naszym kraju. W dniu 14.09.1990r. w podobnych warunkach wręczono drugą notę. W porównaniu do pierwszej zawierała bardziej uszczegółowione propozycje. 
W dniu 17.09.1990r. Partia Wolności z późniejszym radnym Miasta Brzeg Mariuszem Sokołowskim na czele ponownie protestowała. Wtedy wydawało się, że sowieci nigdy nie opuszczą Brzegu.
W tym czasie specjalne komisje wojewódzkich oddziałów ochrony środowiska dokonywały już inspekcji sowieckich baz po kątem ochrony środowiska. To co inspektorzy tam zastali było przerażając. Ścieki fekalne spływały bezpośrednio do rzek. Kotłownie nie posiadały żadnych urządzeń odpylających. Gleba była nasiąknięta produktami ropopochodnymi. 
W grudniu 1990r. rozpoczęły się oficjalne rozmowy między Polską a ZSRS w sprawie wycofania z terytorium Polski wojska. Kolejne tury rozmów odbywały się na przemian w Warszawie i w Moskwie. Było ich w sumie piętnaście. Strona Polska zaproponowała, aby wojska opuściły Polskę do grudnia 1991r. Sowieci upierali się przy połowie 1994r. uzasadniając to tym, że wycofanie ich wojsk z Polski jest elementem procesu wycofywania wojsk sowieckich ( około 600 000 z niemiec ). Podczas styczniowej tury rozmów w Moskwie w 1991r., gen. Wiktor Dubynin wygłosił zaskakujące oświadczenie: „Niezwyciężona i dumna armia sowiecka, która kiedyś pokonała germańców, wyjdzie z Polski wtedy, kiedy uzna to za stosowne, drogami i szlakami, które uzna za stosowne, z rozwiniętymi sztandarami, w sposób, który sama ustali, a jeżeli ktoś będzie jej w tym przeszkadzał - to nie bierze ona odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludności Polski”. 
Ostatecznie jednak obie strony idąc na obustronny kompromis uzgodniły, w podpisanym w maju 1992r. dokumencie, że do 15.11.1992r. opuszczą Polskę jednostki bojowe armii sowieckiej, a reszta jednostek ( pomocnicze, łącznikowe itp. ) ewakuowana będzie do końca 1993r. W rozliczeniach finansowo - majątkowych przyjęto tzw. „opcję zerową”. Oficjalną datą rozpoczęcia wycofywania z Polski wojsk jest data 8.04.1991r. ( trwały jeszcze rozmowy dotyczące terminu zakończenia wyjścia tych wojsk ), kiedy to w uroczystej oprawie ( w strugach lejącego deszczu ) z bazy w Bornem - Sulinowie wyjechał eszelon ze sprzętem i żołnierzami stacjonującej tam brygady rakiet operacyjno - taktycznych.
W Brzegu sowieci majątek nieruchomy przekazywali etapami i jednocześnie opieszale. Na początek przekazywano obiekty najmniej istotne. Jednocześnie dokonywali demontażu wszystkiego co tylko dało się wywieść do ZSRS. 
W dniu 16.03.1993r. 50 ostatnich sowieckich żołnierzy opuściło Brzeg. Dzień później ( 17.03.1993r. ) w Urzędzie Miejskim płk Borys Potapow, ostatni dowódca wojsk sowieckich w Brzegu i Stanisław Branowicki, pełnomocnik wojewody opolskiego, podpisali protokół przekazania 7 obiektów posowieckich oraz terenów wielkości ponad 16 ha.
Co pozostało po sowietach? Powyłamywane płoty. Domy z powybijanymi szybami, zamiast firanek gazety. Zdemontowane klamki, grzejniki, krany, umywalki. Powyrywane z chodników płytki. Zapach zgnilizny i brudu niósł się daleko w miasto. Gleba skażona ponad jakiekolwiek wyobrażenie cieczami ropopochodnymi. Śmieci, śmieci jeszcze raz śmieci. Tak wyglądał teren zajęty przez sowieckie koszary. 
Wydawało się, że możemy już zapomnieć o sowietach w Rzeczypospolitej. Jak się okazało niezupełnie. Niektórzy z nich zamienili mundury wojskowe na garnitury i stali się biznesmenami. Tym razem w branży paliwowo-energetycznym. Zaczęli robić korzystne interesy z postkomunistami w Polsce. Stąd miedzy innymi efekt afery paliwowe.

Przemiany po 1993r.

2009r.

Dopiero w 1993r. obszar lotniska trafił pod administrację Polską. Grunt przejął Skarb Państwa, a następnie przekazał gminie Skarbimierz ( wówczas gminie wiejskiej Brzeg ). Powołano nową jednostkę administracyjną Skarbimierz. Siedzibę Gminy przeniesiono z Brzegu do Skarbimierza.
Wspomniałem powyżej, iż baza zajmowała maksymalną powierzchnię 680 hektarów. Lecz po przejęciu przez Gminę około 180 hektarów do razu niejako odpadło od bazy. Były to głównie tereny zalesione, które z mocy prawa trafiły pod Lasy Państwowe oraz część gruntów ornych przejęte przez rolników. Dlatego też właściwa baza mogła liczyć około 500 hektarów.
Stosunkowo szybko zaadaptowano tę część bazy gdzie było osiedle mieszkalne. Zdewastowane po sowietach mieszkania wyremontowano i zasiedlono. Na mieszkania zaadaptowano także byłe koszary. Trzeba z uznaniem wyrazić się o mieszkańcach Skarbimierza, którzy szybko zagospodarowali wschodnią część byłej bazy. Wybudowano także nową szkołę. Powstał punkt pomocy medycznej i apteka. Po powodzi w 1997r. pomiędzy istniejącym już osiedlem mieszkalnym, a byłymi koszarami, powstało nowe osiedle domków dla powodzian. 



Pozostała część bazy ulegała szybkiej dewastacji, głównie poprzez kradzież i dewastacje. Problem był w nieuregulowanych sprawach własnościowych. Lecz powoli istniejące powojskowe obiekty były zagospodarowywane na cele cywilne. Powstawały zakłady usługowe i drobny przemysł. W hangarach pomieszczono; betoniarnię, tartak, zakład blacharski, fabrykę okien. Jeden hangar zajęli świadkowie jehowi. 


Hangar zajęty przez świadków jehowy. 2010r.

Większość schronohangarów wykorzystano na magazyny. 


Zagospodarowane schronohangary w zachodniej części lotniska. 2010r.

Jeden z obiektów wraz z przyległym terenem zajęła firma recyklingująca dawny sprzęt Wojska Polskiego, często określana niewłaściwie jako złomowisko. 


Recykling dawnego sprzętu wojskowego. 2010r.

Nie powiodła się jednak próba utworzenia w Brzegu filii Aeroklubu Opolskiego, a w przyszłości może utworzenia nowego aeroklubu. Aeroklub przejął 2 lub 3 schronohangary. Dla działalności lotniczej przewidywano obszar o powierzchni 140 hektarów. Niestety. Władze zdecydowały o nie utrzymywaniu obiektu z funkcją lotniskową. 


Schronohangary Aeroklubu Opolskiego. 2010r.

W nieukończonej wieży kontroli lotów przez pewien czas funkcjonował Powiatowy Zarząd Dróg Brzeg. 
Część obiektów nadal czeka na właściciela. Przede wszystkim najtrudniej znaleźć nabywców na obiekty o typowym przeznaczeniu militarnym. W południowej część rozebrano kilka schronohangarów. 

Schronohangar czekający na właściciela. 2010r.

Obecnie ( 2010r. ) DS. jest systematycznie rozbierana, a gruz betonowy wykorzystywany do budownictwa.

Pozostały fragment DS. z widocznymi śladami motorowych ewolucji. Z lewej strony Cadbury i Keiper. Z prawej powstające centrum Biedronka. 2010r.

Ogromny obszar właściwego lotniska, po licznych debatach, postanowiono przeznaczyć pod zakłady przemysłowe firm z dużym kapitałem, jako strefę przemysłową. Liczyła ona łącznie 460 hektarów. W 2007r. przeprowadzono parcelacje tego obszaru. Do 2009r. sprzedano 260 hektarów. Władzom Skarbimierza i Brzegu udało się ściągnąć ( do 2010r. ) trzy duże firmy; Keiper ( producent foteli samochodowych ), Cadbury ( producent czekolady i gumy do żucia ), Biedronka ( sieć handlowa ). Fabryka Keiper ruszyła w 2009r. i zatrudniła 230 osób. Cadbury została uruchomiona w 2010r. Oczywiście można mieć uwagę, że te firmy nie zatrudnią wieleset osób. Ale to już taki światowy trend. Fabryka duża, a zatrudnia mało pracowników. Zakład Keiper ruszył w 2009r., Cadbery w 2010r., Biedronka ze swoim logistyczno-magazynowym centrum w 2011r. 


Po lewej stronie zakład Cadbery, po prawej Keiper. 2010r.

Chociaż strona jest lotnicza, to nie mogę opuścić historii moich rodaków, którzy przelewali krew za Niepodległą Rzeczypospolitą.
W sierpniu 1944r. do obozu przywożono Powstańców Warszawskich pojmanych w Warszawie i więzionych na Pawiaku. W tym czasie w obozie przebywało około jednego tysiąca więźniów Polskich, w tym 600 żołnierzy, przeważnie Armii Krajowej. W grupie tej znajdowało się kilkunastu żołnierzy warszawskiej Akcji Specjalnej, bojówki Narodowych Sił Zbrojnych na czele z kpt. Mieczysławem Dukalskim, używającym pseudonimu „Zapora". „Zapora" został aresztowany przez gestapo 23.07.1944r. w warszawskim tramwaju. W dniu 7.08.1944r. znalazł się on wraz z towarzyszami w obozie koncentracyjnym „grosss-rosen" skąd, po kilkudniowym pobycie, zostali przetransportowani do obozu pracy „brieg-pempitz", na południowym skraju lotniska Brzeg.
Wśród Polaków byli przede wszystkim żołnierze AK, ale także bojownicy z BCh i NSZ. Wśród nich było 15 oficerów i 30 podoficerów. Została zawiązana obozowa konspiracja na czele z kpt. Plebanem z AK i kpt. Dukalskim z NSZ jako jego zastępcą. Konspiratorzy zorganizowali się na wzór wojskowy tworząc batalion kadrowy, który z chwilą załamania się frontu i związaną z tym faktem paniką wśród strażników, na co liczyli więźniowie, miał opanować obóz. Kadra oficerska i podoficerska była przewidziana jako dowództwo dla 4 kompani, a najlepiej obsadzony był pluton szturmowy składający się z samych ludzi z Akcji Specjalnej NSZ. Życie wewnątrz obozu całkowicie zostało zdominowane przez tajne struktury batalionu dodatnio wpływając na morale więźniów i ostrzegawczo na strażników, przeważnie ślązaków, którzy licząc się z tym potencjałem, w pełni poprawnie odnosili się do jeńców.
Ten stan rzeczy został przerwany z początkiem października 1944r., gdy do obozu przybyła grupa ponad 500 więźniów, głównie sowietów, a zabrano sporą grupę Polaków. W ten sposób struktury batalionu zostały rozbite, a oblicze obozowej konspiracji zostało zmienione. W tej sytuacji grupa więźniów na czele z kpt. Dukalskim postanowiła na własną rękę uciec z obozu. Na drogę ucieczki wybrano podkop. Prace szły dzień i noc. Tym czasem struktura obozu coraz bardziej zmieniała się na niekorzyść konspiratorów. Do obozu zaczęli przybywać niemieccy więźniowie kryminalni, którzy zastępowali Polskich więźniów wywożonych jak najdalej od zbliżającego się frontu. Grupa skupiona wokół kpt. Dukalskiego i kpt. Plebana, stanowiąca resztki batalionu kadrowego, postanowiła natychmiast działać, zanim sami nie zostaną wywiezieni gdzieś w głąb III rzeszy. Okazja nadarzyła się gdy z początkiem grudnia 1944r. zaczęto tworzyć komanda robotnicze do pracy na zewnątrz obozu, przy rozładunku wagonów kolejowych na stacji Lewin Brzeski. Opracowano nowy plan ucieczki. Pod koniec pracy rozbrojenie strażników i ucieczka ciężarówką do granicy generalnej guberni. W sumie grupa przeznaczona do ucieczki składała się z 30 ludzi, którzy tworzyli pluton, w składzie kpt. Pleban, jako dowódca, kpt. Dukalski, zastępca dowódcy i przewodnik por. Ostrzyński, pozostali to szeregowi z czego ponad połowa wywodziła się z NSZ. Jednak sprawa wyszła na jaw. W dniu ucieczki 5.01.1944r. strażnicy nie dopuścili do zorganizowania komanda z chętnych do ucieczki. Nawet przekupieni strażnicy rozdzielili zespół kapitana 
Dukalskiego, który otrzymał 10 nowych nieznanych osób. Nie zrażony przeciwnościami losu kpt. Dukalski postanowił jednak uciec, bo nawet przekupieni strażnicy postanowili się z nim policzyć po powrocie z pracy. Po raz kolejny strażników spito przewożonym alkoholem. Strażników niemal na początku pracy zwabiono koniakiem do ciężarówki i zaskoczonych szybko rozbrojono. Jeden ze strażników uciekł, a ciężarówka nie mogła jechać szybciej niż 40 km/h. Szczęśliwie przejechali Opole i trafili na drogę do Częstochowy. Po kolejnej godzinie jazdy dostrzegli przed sobą i za sobą niemieckie ciężarówki. Czując, że to zasadzka zwolnili. Podobnie uczynili niemcy. Uciekinierzy biegiem puścili się do lasu. Forsownym marszem szli w kierunku granicy. Natknęli się na zasadzkę, w której zginęło 8 uciekinierów. Pozostali w liczbie już tylko 9 ponownie schronili się w głębi lasu. Do swojej dyspozycji mieli pistolet i cztery karabiny. Dukalski zorganizował grupę na wzór partyzancki. Maszerowali nocą, przechodząc po 20 km. Śpiąc za dnia wyznaczali kolejnych wartowników a w trakcie mrozów wymieniali się płaszczami, których mieli zaledwie kilka. W ten sposób grupa maszerowała przez 7 kolejnych dni. Niestety kolejnej nocy wpadli w zasadzkę esesmanów którymi dowodził major. Opór oznaczał śmierć. Oddział poddał się. Zostali przewiezieni do Opola. Ucieczka pozostawiła po sobie ogromne wrażenie. Zarazie niemieckiej nie mieściło się w głowie, że na ich własnym terenie ośmielono się w tak licznej grupie organizować ucieczkę, rozbrajając żołnierzy, a później na ich własnym wojskowym samochodzie i w niemieckich mundurach w biały dzień kontynuować drogę. Gdyby nie feralna strzelanina na szosie z żandarmerią, uciekinierom jeszcze tego samego dnia udałoby się szczęśliwie dotrzeć za granicę. Jak się bowiem okazało do tego momentu niemcy nie orientowali się w zaistniałej sytuacji, a wszelkie sygnały, jak ucieczka strażnika, czy przejazd przez kontrolę w Opolu, zostały zignorowane. Nawet napotkanie wozu z żandarmami na szosie pod Ozimkiem było w pełni przypadkowe a „podejrzanie" wolna jazda żandarmów była spowodowane faktem, że odbywali oni kurs prawa jazdy. Nieprawdopodobny dla niemców wyczyn Dukalskiego i jego zespołu stał się na tyle głośny, że dotarł do samego berlina, który wydał instrukcje o bezzwłocznym wysłaniu na front wschodni całej, skompromitowanej, kadry obozu „brieg-pampitz". W stosunku do Dukalskiego wydano wyrok śmierci, na wykonanie którego skazany oczekiwał w obozie koncentracyjnym „gross-rosen". Jednak zbliżający się koniec wojny a wraz z nim bałagan i zamęt administracyjny sprawił, że wyrok został odroczony. Dukalskiego przewieziono do obozu w Litomierzycach na terenie Czech. Tu jednak dogania go - dokładnie na kilka tygodni przez końcem wojny - berliński rozkaz wykonania wyroku śmierci. Dukalski miał jednak ponownie sporo szczęścia. Polscy lekarze przebywający w Litomierzycach, upozorowali śmierć kapitana. Wykorzystano strach niemców przed tyfusem oraz fakt, że do baraku chorych oprawcy praktycznie nie wchodzili. Specjalnie zarażony tyfusem Dukalski, został podany do ewidencji jako zmarły i wypuszczony pod numerem innego więźnia, który choroby nie przeżył. Jego ucieczka w końcu ma szczęśliwy koniec. Jego droga bojowa jednak nie doszła do końca. Wstąpił do Brygady Świętokrzyskiej NSZ pod dowództwem jankesów. Po wojnie wyemigrował do Gujany Francuskiej w Ameryce Południowej, a w 80-tych latach do Francji, gdzie włączył się aktywnie w życie polonijnych środowisk kombatanckich. Do końca życia był Polakiem, Patriotą, uznającym komunistów za kolejnych ciemiężycieli Polski. Nie przyjął odznaczenia Krzyża Narodowego Czynu Zbrojnego tylko dlatego, że nadał go Aleksander Kwaśniewski ( komunista ). Mjr Mieczysław Dukalski „Zapora" ( przed śmiercią awansowany do stopnia majora ) zmarł w 1998r. w Paryżu. 

Miasto Skarbimierz obecnie ( 2010r. )
Skarbimierz stoi aktualnie przed dużą szansą stania się jedną z najnowocześniej zurbanizowanych miejscowości w Polsce. Zaniedbania XX wieku mogą paradoksalnie być dobrym bodźcem do rozwoju. Tu nie potrzeba nic wyburzać i przebudowywać. Trzeba tworzyć od podstaw. A ludzie w Skarbimierzu są operatywni i chętni do działania.
Spis ulic dla Miasta Skarbimierz Osiedle; Akacjowa, Brzozowa, Cisowa, Dębowa, Jaśminowa, Kasztanowa, Klonowa, Modrzewiowa, Motoryzacyjna, Parkowa, Smaków, Topolowa, Wierzbowa.


Urząd Gminy Skarbimierz. 2010r.

Miasto Brzeg obecnie ( 2010r. )
Powierzchnia miasta to 14,6 km kwadratowego. Zamieszkuje w nim 37 609 osób ( dane z 2008r. ). Kod pocztowy 49-300. Strefa telefoniczna +48 77. Tablice rejestracyjne samochodów OB. 
Brzeg to bardzo ładne Piastowskie Miasto gdzie skupiała się kultura Polska, czeska i niemiecka. O niezwykle bogatej historii i dużej liczbie zabytków. Szczególnie godny zobaczenia jest odrestaurowany Piastowski Zamek z Mauzoleum Piastów i stale powiększaną pozostałą ekspozycją.

Opracował Karol Placha Hetman