Krzesiny 26.06.2007r. Festyn Lotniczy



Krzesiny 26.06.2007r.
Festyn Lotniczy
Kraków 19.09.2007r.


F-16 C nb 4052 w dniu 26.06.2007r. zdj. Karol Placha. 
W dniu 26.06.2007r. ( wtorek ) na terenie 31 Bazy Lotniczej w Poznańskich Krzesinach zorganizowano Festyn Lotniczy, którego główną atrakcją był zespół akrobacyjny Thunderbirds z USA, należący do USAF i latający na samolotach F-16. 
Początkowa idea zorganizowania festynu opierała się na założeniu, aby po raz pierwszy pokazać szeroko rozumianemu społeczeństwu nowo pozyskane dla Polskich Sił Powietrznych wielozadaniowe samoloty bojowe F-16 C/D block 52 +, które w Polsce otrzymały nazwę własną Jastrząb. Chciano zademonstrować je na wystawie statycznej i w powietrzu. Aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić imprezę postanowiono, i słusznie, zaprosić gości z zagranicy, w tym zespół Thunderbirds. Zespół ten akurat tego lata odbywał tourne pokazowe w Europie, występując w wielu krajach. Jankesi wyrazili zgodę na pokaz w dniu 26.06.2007r. to jest wtorek, co wpłynęło na ograniczenie ilości potencjalnych widzów. Zespół Thunderbirds miał jeszcze kilka innych wymagań, które strona Polska spełniła. Jednym z najbardziej przykrych dla miłośników Polskiego Lotnictwa było całkowite zajęcie „nieba” do samolotów zespołu. Przekładało się to w fakt, że nie zobaczymy w powietrzu Polskich Jastrzębi.
Festyn pod względem organizacyjnym przygotowano wspaniale. To była impreza na 100 000 widzów. Jadąc do Poznania zastanawialiśmy się jak dotrzemy na miejsce. To jednak okazało się najmniejszym problemem. Komunikacja miejska zorganizowała dowóz specjalną linią na sam teren lotniska. Co kilka minut ruszał kolejny autobus z centrum miasta pod same hangary. I to tylko za 3 złote w obie strony. Z kolei PKP uruchomiło specjalny pociąg ze stacji Poznań Główny na bocznicę kolejową na samo lotnisko. Zbudowano nawet prowizoryczny peron z betonowych płyt. I mało tego, przejazd pociągiem był gratis.
Sama baza zrobiła bardzo pozytywne wrażenie. Wszystko lśniło świeżością. Widać było ogrom wykonanej pracy. Już wjeżdżając autobusem na teren lotniska widoczny był nowiutki beton na pasie startowym. Wszystkie drogi kołowania i stoiska były nowe. Nie wspominając o nowych obiektach. Śmiało można powiedzieć, że lotnisko jest godne nowoczesnej techniki.
Zaraz po opuszczeniu autobusu odniosłem wrażenie, że jestem tutaj mile widzianym gościem. Oczywiście nikt mi się nie rzucił na szyję, ale wszyscy odpowiedzialni za bezpieczeństwo tego strategicznego dla Polski miejsca, jak i mojego, udzielali konkretnych informacji.
Pierwsze kroki skierowałem przed hangar, w którym wystawiono do obejrzenia to, za co Polski podatnik musi zapłacić około 3,5 miliarda dolarów USA. Było na co popatrzeć, choć siedziały one faktycznie w gnieździe. Wpatrując się dostrzec można z jednej strony delikatność maszyny, podkreśloną pół widelcem przedniej goleni, a z drogiej strony dużą mocą wyrażoną sporych rozmiarów chwytem powietrza. Ten samolot bojowy to jest inna jakość. Ba, to jest inna filozofia, która wypływa z tego, co tak naprawdę nie widać, a kryje się w słowie elektronika. Wykonałem około 100 zdjęć, które w domu jeszcze obrabiałem, wydobywając detale i szczegóły.
Następnie coś dla ciała, czyli gastronomia. Gorąca herbata, bo było chłodno, a co gorsza padało. Dalej jak na festynach. Orkiestra reprezentacyjna. Liczne stoiska firmowe, estrada i przede wszystkim stoiska z czasopismami o tematyce lotniczej.
Kolejny punkt programu to zwiedzenie wystawy statycznej pozostałych Polskich statków powietrznych. Wśród nich; MiG-29 nb 4103, jeszcze uchodzący za podstawowy myśliwiec, Su-22 nb 7309, który pozostanie w służbie do 2012r., TS-11 Iskra, niegasnący jej blask, Orlik, świetny samolot szkolny i inne.
Pisząc o Polskich samolotach nie sposób pominąć myśliwca MiG-21 MF nb 9111 w charakterystycznym kamuflażu z głową kruka, który obecnie jest eksponatem ustawionym na terenie bazy. Samolot ten jest rozkoszą dla oczu. A tak na marginesie, powinien trafić do któregoś z Polskich muzeów, aby być jego ozdobą.
Relacja nie była by kompletna gdybym nie napisał o stojących w oddali, a towarzyszących zespołowi z USA dwóch transportowych C-17. 
I wreszcie główny punkt programu. Osiem samolotów zespołu ustawiono także daleko od publiczności. Pokaz musztry. Lepiej widoczny na filmach reklamowych niż w rzeczywistości, z uwagi na dużą odległość. I oczekiwanie około 30 minut na start. Chyba czekali na lepsze warunki pogodowe. Jednak, czym później to było gorzej. Przebłyski słońca nie zapowiedziały poprawy pogody, tylko burzę. Zespół czterech maszyn wystartował do skróconego programu złożonego głównie z figur poziomych. To są prawdziwi mistrzowie podniebnych ewolucji. Ich ewolucje robią wrażenie i jeszcze ten hałas odrzutowców podnoszący adrenalinę. Niestety i ten program musiano przerwać i lądować. Szczerze mówiąc więcej widziałem jankesów w locie dzień wcześniej, nad Poznaniem, kiedy zapoznawali się z okolicą i wykonywali treningowo różne figury.
Na koniec nie sposób nie podziękować wszystkim organizatorom za zorganizowanie imprezy na świtowym poziomie. Możecie być zadowoleni i przygotować kolejny festyn. Tym razem z naszymi Jastrzębiami, które notabene w powietrzu zobaczyłem dopiero w Warszawie podczas defilady, a następnie w Radomiu.

OGÓLNY PLAN FESTYNU LOTNICZEGO
09.00 - Rozpoczęcie festynu.
09.00 - 18.00 - Wystawa statyczna sprzętu techniki naziemnej.
09.00 - 18.00 - Wystawa statyczna statków powietrznych.
09.00 - 18.00 - Wystawy promocyjne.
09.00 - 18.00 - Wystawy dealerów samochodowych
10.00 - Uroczyste przywitanie publiczności na terenie 31. Bazy Lotniczej przez Dowódcę 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego.
09.00 - 18.00 - Występy artystyczne.
13.30 -14.40 - Pokaz grupy akrobacyjnej USAF "Thunderbirds".
18.00 - Zakończenie festynu.
Opracował Karol Placha - Hetman